Przejdź do głównej zawartości

"Oblivion" - Jennifer L. Armentrout [Ada]

Tytuł oryginalny: Oblivion
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2016
Tłumacz: Sylwia Chojnacka

Do Zachodniej Wirginii wprowadza się Katy Swartz z mamą. Daemon, sąsiad z naprzeciwka, od razu wyczuł, że z dziewczyną mogą być kłopoty. Lecz Katy ma na niego niespodziewany wpływ, a on nie może przestać o niej myśleć. Jeśli się w niej zakocha, narazi na niebezpieczeństwo nie tylko Katy, ale także siebie, swoją siostrę Dee i wszystkich luksjan na Ziemi.

"(...) przepraszanie, jeśli się nie żałuje, mija się trochę z celem przepraszania."

Rzec można, że Oblivion to dopełnienie pierwszego tomu, czyli Obsydianu. Dzięki niemu poznajemy odpowiedź na pytania, które zadaliśmy sobie po skończeniu poprzedniej części. A przynajmniej na większość. Historia jest ta sama, zmienia się jednak perspektywa. W tej książce narrację pierwszoosobową prowadzi Daemon. To właśnie z jego punktu widzenia, autorka ukazała wszystkie wydarzenia. I szczerze mówiąc, fajnie było przypomnieć sobie, to co zdarzyło się w poprzednim tomie. Zwłaszcza, że mam zamiar w ciągu kilku następnych dni dokończyć serię Lux, a od przeczytania Obsydianu minęło około półtora miesiąca.

Z racji, że Oblivion napisany jest z perspektywy Daeoma, pani Armentrout postanowiła poświęcić jego osobie więcej stron, na których nie tylko opisała jego wygląd czy charakter. Autorka pokusiła się o pokazanie, czym kieruje się Daemon oraz co dzieje się w jego głowie. Dlaczego jest taki, a nie inny. To nie tylko "dupek", jak go nazywa Katy. To chłopak, który czuje się odpowiedzialny za swoją siostrę, jak i wszystkich luksjan na Ziemi, a nawet momentami za dziewczynę z naprzeciwka. Wersja Daemona z Oblivionu bardziej przypadła mi do gustu, większą sympatię czuję właśnie do tej wersji. Katy, no cóż o niej wspomnieć. Czuję do niej sentyment, gdyż jest bardzo podobna do mnie, ogólnie do nas. Także prowadzi bloga, na którym umieszcza recenzje, kocha czytać. Zupełnie tak jak my. Lubi czasami pokazywać pazurki. O Dee jest mi ciężko coś napisać, gdyż większość powieści skupia się na Daemonie i Katy. Jednak według mnie, jest to dziewczyna, która dla wszystkich chce jak najlepiej. Moim zdaniem najlepiej wykreowaną postacią jest Daemon.

"Zawsze uważałem, że najpiękniejsi ludzie to tacy, którzy nie są tego świadomi. Tacy, którzy szczycą się swoim pięknem, marnują to, co mają. Ich piękno jest przelotne. To tylko skorupa, nic poza cieniem i pustką."

Oblivion to książka pisana lekkim językiem, nie przynudza, lecz wciąga już od pierwszych stron. Dodatkowo dialogi momentami są bardzo zabawne, więc podczas czytania, uśmiech na twarzy gwarantowany. A akcja ma liczne zwroty, co wywołuje u czytelnika dreszczyk emocji. Pomimo że czytałam Obsydian, to nie przewidywałam co wydarzy się dalej oraz jaki będzie finał. Dodatkowo lektura dała mi możliwość przeniesienia się choć na chwilkę do innego świata i odcięcia się od codzienności.

Bardzo podoba mi się też okładka książki. Oczywiście, każdy może mieć inne zdanie, ale ja uważam, że pasuje do tego, co znajduje się w środku. No ale zależy też od interpretacji. Czcionka oraz wielkość liter jest dobra, oczy nie męczą się podczas czytania. A wszystko umila tylko czas podczas zagłębiania się w tamten świat, toteż odłożyć książkę na bok jest trudno.

Oblivion jest powieścią godną polecenia. Dzięki niemu mogłam znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytania, które pojawiły się w mojej głowie, po zapoznaniu się z pierwszym tomem. Ciekawa akcja z licznymi zwrotami, interesująca fabuła, dobrze wykreowani bohaterzy, świetne dialogi, lekki język oraz super wydanie. To wszystko wpłynęło na moją ocenę oraz na to, bym z czystym sumieniem poleciła Wam tę książkę.


Obsydian | Oblivion | Onyks | Opal | Origin | Opposition

Komentarze

  1. Czytałam Obsydiana i Onyksa ale nie zachęciły mnie na tyle mocno, abym zechciała kontunuować moją przygodę z tą serią. Niby mi się podobały, ale bez większego entuzjazmu :)

    Pozdrawiam!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej serii, ale widzę, że to moje klimaty :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo słyszałam o tej serii i nawet mnie ona ciekawi, jednak przeraża mnie ilość tomów. Mam teraz na półce wiele nieprzeczytanych książek i raczej nie powinnam rozpoczynać kolejnej, tak długiej serii. Ale w przyszłości na pewno się za nią wezmę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Emily Bronte - "Wichrowe Wzgórza" [Clevleen]

Jeżeli tylko napotykam na recenzje tej książki, zawsze są one pozytywne. Nic więc dziwnego, że w końcu postanowiłam po nią sięgnąć, chociaż wciąż miałam mieszane uczucia. Z jednej strony zachęcały mnie pozytywne opinie i cudowna okładka, z drugiej zaś był wiek utworu oraz tematyka. Jednak postanowiłam się przełamać. Czy żałuję? Czy naprawdę jest tak dobra jak wszyscy piszą?

Mały chłopiec, Heathcliff, jako osierocone dziecko trafia do domu Earnshawów. Wychowując się w tej zamożnej rodzinie, obdarza odwzajemnioną miłością Katarzynę, córkę swoich przybranych rodziców. Prześladowany przez przyszłego dziedzica Hindleya, poznaje też smak nienawiści. Gdy przekonuje się, że konwenanse mogą pokonać nawet najsilniejszą miłość, znika na trzy lata, aby powrócić jako dysponujący fortuną niewiadomego pochodzenia, demoniczny i bezwzględny mściciel. Od tego momentu nikomu w rodzinie nie będzie łatwo znaleźć własne szczęście.
Opisz brzmi intrygująco.  Jednak po tej książce, tak wychwalanej pr…

Przedpremierowo: Amie Kaufman i Meagan Spooner - "W sercu światła" [Ada]

Niedawno na blogu pojawiła się recenzja drugiego tomu trylogii Starbound. Recenzję możecie znaleźć TUTAJ. Po przewróceniu ostatniej strony tej książki, miałam nadzieję, że w ostatniej części znajdę odpowiedzi na pytania, które ciągle plątały mi się w głowie po przeczytaniu dwóch poprzednich książek. Czy rzeczy, które pozostały dla mnie zagadką, zostały wyjaśnione w kończących tę serię kartkach? Czy powieść okazała się również ciekawa jak jej poprzedniczki? Czy poleciłabym Wam tę trylogię?

Głównym celem Sofii jest zemsta na korporacji LaRoux Industries, którą obwinia o śmierć ojca. Dziewczyna znajduje się na Koryncie, w celu spotkania się z pewną osobą, która może pomóc jej w tej sprawie. Nie wszystko jednak idzie po myśli Sofii, a przebieg wydarzeń niespodziewanie się zmienia, przez co dziewczyna jej zmuszona uciekać. Na swojej drodze spotkała Gideona, z którym połączyła siły. Okazało się, że mają tego samego wroga, nie darzą się jednak wzajemnie zaufaniem, które podczas współpracy je…