Przejdź do głównej zawartości

Liz Flanagan - "Lato Eden" [Clevleen]

Gdy przeczytałam zapowiedź, byłam pewna, że będzie to jednak z ciekawszych powieści młodzieżowych, wydanych w tym roku.
Ogólnie nie jest to gatunek wysokich lotów, jednak myślałam, że akurat w tym wypadku będzie trochę romansu, trochę akcji i trochę przyjaźni.
I w pewnym sensie tak było. Jednak mimo to, książka mi się nie spodobała.

Mimo tego, że tytuł wskazuje, że główną bohaterką powieści jest niejaka Eden, to całą historię poznajemy z perspektywy Jess. Nieśmiała gotka, żyjąca w cieniu swojej przyjaciółki, tytułowej Eden. Jednak ta pewnego dnia po prostu znika Jess jest załamana. Postanawia odnaleźć przyjaciółkę.

Zacznę od tego, że trochę nie rozumiem sposobu działania zarówno Jess jak i Eden. Mam wrażenie, że w pewnych sytuacjach zachowywały się wręcz irracjonalnie.
To co najbardziej wydało mi się nielogiczne, to, to, że Eden zataiła dość istotną rzecz przed swoją wieloletnią przyjaciółką, a wyjawiła go nowo poznanemu chłopakowi. To co najmniej dziwne. Zachowanie Jess nie było bardziej racjonalne. Nie opiszę go jednak, gdyby ktoś zdecydował się przeczytać Lato Eden.

Zdjęcie z naszego instagrama
Napisałam już we wstępie, że spodziewałam się akcji. Zaginięcie,
poszukiwania, logicznym było dla mnie, że towarzyszyć temu będzie napięcie. Ja jednak go zupełnie nie czułam. Może to z powodu ciągłych retrospekcji, które, co niezmiernie mnie irytowało, nie były w ogóle wyznaczone. Nie raz zastanawiałam się, czy to co czytam dzieje się teraz, już się działo, a jeśli tak to kiedy. Było to dla mnie sporym problemem, chociaż może to ja jestem wyjątkowo opornym czytelnikiem.

Co należy przyznać, to, to, że autorka świetnie wykreowała postacie. Zdecydowanie różniącymi się od siebie. Niektórzy wzbudzali we mnie sympatię, niektórzy mnie irytowali, ale tych drugich było zdecydowanie mniej.

Kolejną zaletą jest przepiękne wydanie. Okładka niesamowicie mi się podoba. Jest typowo letnia i pięknie prezentuje się na zdjęciach.

Myślę, że autorka do końca nie wykorzystała potencjału jaki miała ta historia. Denerwowały mnie ciągłe retrospekcje i brak akcji, jednak częściowo wynagradzali to wspaniale wykreowani bohaterowie. Mimo to, zapoznawanie się z tą książkę raczej odradzam.

Komentarze

  1. Ja również miałam większe wymagania co do tej książki. Spodziewałam się lekkiej, ale też interesującej historii na lato, natomiast czytałam ją z lekką obojętnością. Szkoda, bo zapowiadało się ciekawie... 😢

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/06/po-wlasnych-sladach.recenzja.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka, na którą mam ochotę i myślę, że w najbliższym czasie po nią sięgnę :)
    http://onlybooks-jdb.blogspot.com/2017/06/do-zobaczenia-nigdy.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Poznaj nas! - Book TMI Tag

Cześć!
Lubicie tagi? Bo ja bardzo. Zwłaszcza te, w których nad odpowiedziami trzeba się chwilę zastanowić.
W tym tagu zdecydowanie tak jest, a biorąc jeszcze pod uwagę, że pytań jest całkiem sporo, to lepiej już zacznijmy.




1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
Ada: Bardzo podoba mi się styl Clary Fray z Darów Anioła.
Clevleen: Nigdy nie skupiałam się na tym jak ubierają się postacie, dlatego podam tu jedyną, jaka przychodzi mi do głowy, czyli Jessamine z Mechanicznego Anioła.

2. Twoje fikcyjne zauroczenie?
Ada: Oczywiście, że Jace oraz Daemon. Uwielbiam ich!
Clevleen: Percy!

3. Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?
Ada: Nie miałam jeszcze takiej sytuacji. Na ogół jest tak, że jak jakąś postać lubię, to nie zaczynam jej nienawidzić. A jak jakąś postać nienawidzę, to nie zaczynam jej lubić. Czasami zdarza się, że postać, którą z początku nienawidziłam, nagle polubiłam. Odwrotnej sytuacji jeszcze nie miałam.
Clevleen: Aż tak skrajnie, to nie, ale Katniss z Igrzysk Śmi…

Zakładkomania #1 - Błyszcząca zakładka

Cześć!
Dzisiaj kolejna nowa seria, czyli Zakładkomania! Będziemy Wam tu pokazywać jak zrobić zakładki, a na końcu zazwyczaj będziecie mogli znaleźć zakładki do wydrukowania (będą one dostępne w stronie "zakładki")

Aby zrobić taką błyszczącą zakładkę potrzebujemy:
papieruołówkalinijkinożyczek błyszczącej taśmy washi tapeewentualnie: sznurek do ozdoby i dziurkacz W pierwszym kroku wycinamy cztery paski papieru grubości naszej taśmy.

Kolejnym krokiem jest sklejenie ich końców. Najpierw dwa paski pod kątem prostym, następnie doklejamy kolejny kawałek papieru na pasek będący na spodzie. Ostatni doklejamy do drugiego paska. Jest to pokazane na zdjęciu obok i mam ogromną nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.

Następnie bierzemy jeden z zewnętrznych pasków i zginamy go pod kątem prostym. Powinien wtedy znajdować się obok pasków po przeciwnej stronie.
Potem bierzemy drugi zewnętrzny pasek i zginamy go w ten sam sposób. Powtarzamy to do momentu uzyskania satysfakcjonującej nas długości lub …