Przejdź do głównej zawartości

Urszula Sowińska - "Wybrany" [Ada]

Jakiś czas temu dostałam propozycję zrecenzowania książki Urszuli Sowińskiej. Przeczytawszy opis, pomyślałam, że to może być coś bardzo ciekawego, innego. Dlatego postanowiłam sięgnąć po tę pozycję. Co o niej sądzę? Czy spodobała mi się, a może mnie rozczarowała? Przekonajcie się sami!

Polska B z nieproszoną wizytą w Polsce A.
Głównym bohaterem jest Staszek. Według mnie jego postać została dobrze wykreowana. Mamy możliwość nie tylko poznania go od zewnątrz, ale autorka pokusiła się o przedstawienie wnętrza mężczyzny. Poznajemy charakter bohatera, ale też jego poglądy i uczucia. Dzięki temu utożsamiłam się ze Staszkiem i współczułam mu. Nikt z pewnością nie chciałby po ukończeniu dobrej szkoły załapać się tylko na układanie produktów w supermarkecie.
Do gustu przypadł mi także język autorki, bardzo dobrze mi się czytało tę książkę. Dlatego też udało mi się ją skończyć w kilka dni. Każdą stronę pochłaniałam z coraz większym zaciekawieniem. Z tyłu okładki jest napisane, że "Wybrany" trzyma w napięciu. Czy rzeczywiście tak jest? Moim zdaniem tak. Podobało mi się także zakończenie lektury, które na prawdę mnie zaskoczyło.

Młody pracownik supermarketu z dyplomem w kieszeni chce wyrwać się
z małomiasteczkowej biedy i zarobić wielkie pieniądze w dużym mieście.
Za wszelką cenę. W desperacji posuwa się do czynu ostatecznego.
"Wybrany" to trzymająca w napięciu opowieść, która prowadzi czytelnika tropem skrywanych namiętności aż na samo dno ludzkiej natury. Bezwzględność, męczące ambicje i fatalnie pojęta sprawiedliwość pomagają bohaterowi ignorować uniwersalne wartości. Ale co, gdy na jego drodze stanie przeznaczenie? Zaskakujące zakończenie książki nikogo nie pozostawia obojętnym.

Zacznę od tego, że było to moje pierwsze spotkanie z autorką, więc nie wiedziałam czego mam się po tej pozycji spodziewać. Nawet nie słyszałam wcześniej o pani Urszuli. "Wybrany" to jej debiutancka opowieść.  Nie wymagałam od tej książki dużo, ponieważ nie chciałam się bardzo rozczarować. Akcja opowieści ma miejsce w Polsce. Pani Sowińska w znakomity sposób ukazała realia tego kraju.

Czytanie ułatwiały też duże litery, jakimi została ta opowieść napisana. Dawno już nie spotkałam się z taką wielkością czcionki, w tego typu książkach.

Historia ukazana przez panią Sowińską zmusi każdego, kto przeczyta jej debiut, do refleksji nad życiem. Postać głównego bohatera jest dowodem na to, że można się zmienić i zacząć postrzegać świat inaczej. Że można zostawić przeszłość za sobą. Że należy się cieszyć i wykorzystywać każdy dzień jak najlepiej tylko się da. Myślę, że książkę warto przeczytać, gdyż jest to ciekawa i dająca do myślenia pozycja. 
Ada.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu W Punkt.

Komentarze

  1. Może kiedyś. Ale na razie to całkowicie nie moje klimaty :|

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie chyba sobie odpuszczę ale w przyszłości... Nie mówię "nie"!

    Pozdrawiam!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Po tytule myślałam o zupełnie innej książce, ktorą mam na półce. Chyba na tą się nie skurzą ale fajna recenzja :)
    Pozdrawiam
    onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nie wiem czy odnalazłabym się w tej książce. Zobaczymy, może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem pewna, czy to odpowiednia książka dla mnie. Chociaż przyznaję, okładka jest całkiem intrygująca. :)

    Królowa Książek

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie niewiele napisałaś o fabule książki, dlatego nie jestem pewna czy byłoby to coś dla mnie. Może jak kiedyś wpadnie w ręce to przeczytam!
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tej książce :) Ja w tym miesiącu skończyłam czytać ostatni tom "Gry o tron", a aktualnie czytam "Miłość i kłamstwa" autorki "Love, Rosie" :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa fabuła :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Poznaj nas! - Book TMI Tag

Cześć!
Lubicie tagi? Bo ja bardzo. Zwłaszcza te, w których nad odpowiedziami trzeba się chwilę zastanowić.
W tym tagu zdecydowanie tak jest, a biorąc jeszcze pod uwagę, że pytań jest całkiem sporo, to lepiej już zacznijmy.




1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
Ada: Bardzo podoba mi się styl Clary Fray z Darów Anioła.
Clevleen: Nigdy nie skupiałam się na tym jak ubierają się postacie, dlatego podam tu jedyną, jaka przychodzi mi do głowy, czyli Jessamine z Mechanicznego Anioła.

2. Twoje fikcyjne zauroczenie?
Ada: Oczywiście, że Jace oraz Daemon. Uwielbiam ich!
Clevleen: Percy!

3. Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?
Ada: Nie miałam jeszcze takiej sytuacji. Na ogół jest tak, że jak jakąś postać lubię, to nie zaczynam jej nienawidzić. A jak jakąś postać nienawidzę, to nie zaczynam jej lubić. Czasami zdarza się, że postać, którą z początku nienawidziłam, nagle polubiłam. Odwrotnej sytuacji jeszcze nie miałam.
Clevleen: Aż tak skrajnie, to nie, ale Katniss z Igrzysk Śmi…

Zakładkomania #1 - Błyszcząca zakładka

Cześć!
Dzisiaj kolejna nowa seria, czyli Zakładkomania! Będziemy Wam tu pokazywać jak zrobić zakładki, a na końcu zazwyczaj będziecie mogli znaleźć zakładki do wydrukowania (będą one dostępne w stronie "zakładki")

Aby zrobić taką błyszczącą zakładkę potrzebujemy:
papieruołówkalinijkinożyczek błyszczącej taśmy washi tapeewentualnie: sznurek do ozdoby i dziurkacz W pierwszym kroku wycinamy cztery paski papieru grubości naszej taśmy.

Kolejnym krokiem jest sklejenie ich końców. Najpierw dwa paski pod kątem prostym, następnie doklejamy kolejny kawałek papieru na pasek będący na spodzie. Ostatni doklejamy do drugiego paska. Jest to pokazane na zdjęciu obok i mam ogromną nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.

Następnie bierzemy jeden z zewnętrznych pasków i zginamy go pod kątem prostym. Powinien wtedy znajdować się obok pasków po przeciwnej stronie.
Potem bierzemy drugi zewnętrzny pasek i zginamy go w ten sam sposób. Powtarzamy to do momentu uzyskania satysfakcjonującej nas długości lub …