Przejdź do głównej zawartości

Katie Alender - "Bardziej marta być nie może" [Ada]



Nie mogłam się doczekać, aż nadejdzie moment, gdy będę mogła przeczytać "Bardziej martwą...". Poprzednie tomy bardzo mnie zachwyciły. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii, odsyłam do recenzji: "Złych dziewczyn..." oraz "Od złej do przeklętej".
Czy ostatni tom tej serii był równie dobry jak poprzednie? Czy polecam Wam tę serię?

Alexis marzy o tym, by w końcu jej życie wróciło do normalności. Ale normalni ludzie nie widują gnijących trupów na zdjęciach Nie muszą sobie radzić z wściekłym duchem Lydii, który czasami posuwa się do przerażających ataków.
Początkowo wydaje się, że Lydia chce się zemścić tylko na Alexis. Ale wkrótce okazuje się, że przyjaciele Alexis są w niebezpieczeństwie, i tylko ona  może ich uratować. Gdy wkracza do akcji, uświadamia sobie, że wróg jest o wiele potężniejszy, niż mogłaby przypuszczać... i że ich losy są splątane w sposób, którego się nie spodziewała. Nawet w najgorszych koszmarach.

Ponownie narracja prowadzona jest przez Alexis, w pierwszej osobie, a historia opowiedziana w tej książce jest pełna tajemniczości, napięcia i z każdą stroną coraz bardziej wciąga. Do tego stworzony przez panią Alender klimat nie pozwala odłożyć powieści na bok. Czytelnik podczas lektury czuje się tak, jakby sam brak udział w wydarzeniach.
Wielkość liter oraz czcionka są przyjazne oczom, wzrok nie męczy się od razu podczas długiego czytania. Okładka też bardzo mi się podoba. Spojrzałam na nią przed lekturą i po zapoznaniu się z nią. Mogę przez to stwierdzić, że świetnie nawiązuje do historii ukazanej w książce.

Bohaterów znamy z poprzednich części - jako ludzi lub w innej postaci. Osobę Jareda, mamy okazję poznać nieco bliżej, gdyż autorka poświęciła mu więcej miejsca niż w poprzednim tomie - "Od złej do przeklętej".
Alexis - główna bohaterka - po raz kolejny musi stawić czoła duchom. Wykazuje się odwagą oraz chęcią niesienia pomocy innym. Nie lubi, gdy ktoś z jej powodu cierpi, dlatego w razie wystąpienia takiej konieczności, nie waha się podjąć działań we własnym zakresie. Dziewczyna zaimponowała mi swoim charakterem i postawą.
Innych bohaterów też polubiłam, jednak najbliżej mojego serca znajduje się właśnie Alexis.

"Bardziej martwa być nie może" to znakomity koniec serii. Wszystkie wątki i zagadki niewyjaśnione w poprzednich częściach, tutaj zostają rozstrzygnięte. Żałuję, że to już koniec. Z chęcią przeczytałabym dalsze losy bohaterów. Jeśli autorka napisze jeszcze jakieś książki, z pewnością po nie sięgnę, gdyż te trzy spotkania są bardzo udane.
Z ręką na sercu mogę polecić całą serię wszystkim.
A jakie jest Wasze zdanie?
Ada.

Komentarze

  1. Twoja recenzja zachęca mnie bardzo! :) Muszę szybko nadrobić zaległości dwóch wcześniejszych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę się boję, bo jednak horrory to nie moja bajka. :D Ale skoro tak polecasz, to może kiedyś się przemogę. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jest to seria dla mnie, ale może dla znajomych? :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa tej serii, mam nadzię, że jak nadrobię zaległości to uda mi się ja przeczytać :D
    Pozdrawiam, Paolla.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Poznaj nas! - Book TMI Tag

Cześć!
Lubicie tagi? Bo ja bardzo. Zwłaszcza te, w których nad odpowiedziami trzeba się chwilę zastanowić.
W tym tagu zdecydowanie tak jest, a biorąc jeszcze pod uwagę, że pytań jest całkiem sporo, to lepiej już zacznijmy.




1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
Ada: Bardzo podoba mi się styl Clary Fray z Darów Anioła.
Clevleen: Nigdy nie skupiałam się na tym jak ubierają się postacie, dlatego podam tu jedyną, jaka przychodzi mi do głowy, czyli Jessamine z Mechanicznego Anioła.

2. Twoje fikcyjne zauroczenie?
Ada: Oczywiście, że Jace oraz Daemon. Uwielbiam ich!
Clevleen: Percy!

3. Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?
Ada: Nie miałam jeszcze takiej sytuacji. Na ogół jest tak, że jak jakąś postać lubię, to nie zaczynam jej nienawidzić. A jak jakąś postać nienawidzę, to nie zaczynam jej lubić. Czasami zdarza się, że postać, którą z początku nienawidziłam, nagle polubiłam. Odwrotnej sytuacji jeszcze nie miałam.
Clevleen: Aż tak skrajnie, to nie, ale Katniss z Igrzysk Śmi…

Zakładkomania #1 - Błyszcząca zakładka

Cześć!
Dzisiaj kolejna nowa seria, czyli Zakładkomania! Będziemy Wam tu pokazywać jak zrobić zakładki, a na końcu zazwyczaj będziecie mogli znaleźć zakładki do wydrukowania (będą one dostępne w stronie "zakładki")

Aby zrobić taką błyszczącą zakładkę potrzebujemy:
papieruołówkalinijkinożyczek błyszczącej taśmy washi tapeewentualnie: sznurek do ozdoby i dziurkacz W pierwszym kroku wycinamy cztery paski papieru grubości naszej taśmy.

Kolejnym krokiem jest sklejenie ich końców. Najpierw dwa paski pod kątem prostym, następnie doklejamy kolejny kawałek papieru na pasek będący na spodzie. Ostatni doklejamy do drugiego paska. Jest to pokazane na zdjęciu obok i mam ogromną nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.

Następnie bierzemy jeden z zewnętrznych pasków i zginamy go pod kątem prostym. Powinien wtedy znajdować się obok pasków po przeciwnej stronie.
Potem bierzemy drugi zewnętrzny pasek i zginamy go w ten sam sposób. Powtarzamy to do momentu uzyskania satysfakcjonującej nas długości lub …