Przejdź do głównej zawartości

"Zapisane w wodzie" - Paula Hawkins [Ada]


Tytuł oryginalny: Into the water
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: maj 2017
Tłumacz: Jan Kraśko

Kilka dni przed śmiercią Nel Abbott dzwoni do swojej siostry. Jules nie odbiera, ignorując jej prośbę o pomoc. Nel ginie. Mieszkańcy miasteczka mówią, że "skoczyła". A Jules musi wrócić do miejsca, z którego kiedyś uciekła - miała nadzieję, że na dobre - aby zaopiekować się swoją piętnastoletnią siostrzenicą. Julia się boi. Tak bardzo się boi. Dawno pogrzebanych wspomnień, starego młyna, świadomości, że Nel nigdy by tego nie zrobiła. Ale najbardziej boi się wody i zakola rzeki, które miejscowi nazywają Topieliskiem.
*opis z okładki

"Nie pamiętam tego, co chcę pamiętać, a to, o czym chcę zapomnieć, wciąż do mnie wraca."

Po tę książkę sięgnęłam dlatego, że napisała ją ta sama autorka, która stworzyła Dziewczynę z pociągu. Jej debiut bardzo mi się spodobał, natomiast jej druga powieść nie przypadła mi zbytnio do gustu. Zapisane w wodzie do połowy książki nie zawiera szybkiej akcji, przez co momentami lektura nuży. W drugiej połowie akcja nabiera trochę tempa, lecz nadal nie była pędząca. Książka była troszkę przewidywalna, co nie powinno się zdarzać przy dobrych thrillerach. Ale pomimo tego, książkę czyta się na prawdę szybko.

Zdjęcie z Instagrama
Podobnie jak w debiucie, tak i tutaj autorka zdecydowała się na narrację pierwszoosobową, prowadzoną z perspektywy wielu bohaterów. W tym przypadku łatwo jest się w tym pogubić, gdyż jest zdecydowanie więcej punktów widzenia, niż w Dziewczynie z pociągu. Uważam to za mały minusik, gdyż w pewnym momencie to wszystko stało się flegmatyczne. Uważam, że gdyby zmniejszyć ilość perspektyw, książka byłaby bardziej ciekawa i miałaby mniej niedociągnięć.


"Obserwowanie kogoś pogrążonego w bólu to straszna rzecz. To naruszenie, brutalne pogwałcenie prywatności. A jednak to robimy, bo musimy, cały czas, trzeba tylko nauczyć się z tym sobie radzić."

Według mnie każdy z bohaterów miał swój charakter. Z jednej strony, każda osoba miała w sobie nutę tajemniczości, która w pewnym sensie wpływała na życie postaci, a także na ich dalsze losy, co zbliżyło mnie do nich. Z drugiej zaś bohaterowie byli egoistyczni i irytujący, co mnie od nich odepchnęło. Wszystko przez co przeszły te wszystkie osoby, wpłynęło na ich decyzje, które musieli podjąć, czasami były one naiwne.

Zapisane w wodzie nie jestem dobrym thrillerem. Sam pomysł jest świetny, ale po dobrym debiucie autorki, znam jej możliwości i uważam, że mogła je lepiej wykorzystać przy tworzeniu swojej drugiej książki. Nie mogę się przyczepić za to do stylu autorki, który bardzo lubię. Język jakim się posługuje pani Hawkins jest prosty. Decyzję o przeczytaniu tej książki pozostawiam Wam!

Zapisane w wodzie dla leniwych:

Fabuła: W pierwszej połowie akcja jest wolna, a książka się trochę ciągnie. Od połowy akcja nabiera trochę szybszego tempa.
Bohaterowie: Z jednej strony każdy bohater miał swój charakter oraz jakąś tajemnicę, która była związana z wydarzeniami. Z drugiej zaś wykazywali się egoizmem i naiwnością, trochę irytowali.
Wydanie: Bardzo podoba mi się okładka, wielkość liter i czcionka odpowiednia, rozmieszczenie tekstu przejrzyste. Duży plus dla wydawnictwa.

Komentarze

  1. Powiem szczerze, że zaskoczyła mnie twoja recenzja. Zazwyczaj wszyscy odradzają "Dziewczynę w pociągu", a zachwalają tę książkę. Ja nic nie czytałam, więc na razie wypowiedzieć się nie mogę, ale mam teraz wątpliwość, czy w ogóle jest warto sięgnąć po książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Poznaj nas! - Book TMI Tag

Cześć!
Lubicie tagi? Bo ja bardzo. Zwłaszcza te, w których nad odpowiedziami trzeba się chwilę zastanowić.
W tym tagu zdecydowanie tak jest, a biorąc jeszcze pod uwagę, że pytań jest całkiem sporo, to lepiej już zacznijmy.




1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
Ada: Bardzo podoba mi się styl Clary Fray z Darów Anioła.
Clevleen: Nigdy nie skupiałam się na tym jak ubierają się postacie, dlatego podam tu jedyną, jaka przychodzi mi do głowy, czyli Jessamine z Mechanicznego Anioła.

2. Twoje fikcyjne zauroczenie?
Ada: Oczywiście, że Jace oraz Daemon. Uwielbiam ich!
Clevleen: Percy!

3. Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?
Ada: Nie miałam jeszcze takiej sytuacji. Na ogół jest tak, że jak jakąś postać lubię, to nie zaczynam jej nienawidzić. A jak jakąś postać nienawidzę, to nie zaczynam jej lubić. Czasami zdarza się, że postać, którą z początku nienawidziłam, nagle polubiłam. Odwrotnej sytuacji jeszcze nie miałam.
Clevleen: Aż tak skrajnie, to nie, ale Katniss z Igrzysk Śmi…

Zakładkomania #1 - Błyszcząca zakładka

Cześć!
Dzisiaj kolejna nowa seria, czyli Zakładkomania! Będziemy Wam tu pokazywać jak zrobić zakładki, a na końcu zazwyczaj będziecie mogli znaleźć zakładki do wydrukowania (będą one dostępne w stronie "zakładki")

Aby zrobić taką błyszczącą zakładkę potrzebujemy:
papieruołówkalinijkinożyczek błyszczącej taśmy washi tapeewentualnie: sznurek do ozdoby i dziurkacz W pierwszym kroku wycinamy cztery paski papieru grubości naszej taśmy.

Kolejnym krokiem jest sklejenie ich końców. Najpierw dwa paski pod kątem prostym, następnie doklejamy kolejny kawałek papieru na pasek będący na spodzie. Ostatni doklejamy do drugiego paska. Jest to pokazane na zdjęciu obok i mam ogromną nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.

Następnie bierzemy jeden z zewnętrznych pasków i zginamy go pod kątem prostym. Powinien wtedy znajdować się obok pasków po przeciwnej stronie.
Potem bierzemy drugi zewnętrzny pasek i zginamy go w ten sam sposób. Powtarzamy to do momentu uzyskania satysfakcjonującej nas długości lub …