Przejdź do głównej zawartości

"Onyks" - Jennifer L. Armentrout [Ada]

Tytuł oryginału: Onyx
Liczba stron: 528
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: wrzesień 2014
Tłumacz: Sylwia Chojnacka

Departament Obrony przysłał swoich ludzi. Jeśli tylko dowiedzą się, co potrafi Daemon i że łączy nas tajemnicza więź, będzie po mnie i po nim. Do tego jeszcze jest ten nowy chłopak w szkole, który ma własną tajemnicę.
Wie, co mi się przydarzyło i chce pomóc, ale żeby mógł to zrobić, muszę okłamać Daemona i trzymać się od niego z daleka. Tak jakby w ogóle było to możliwe. Ale wtedy wszystko się zmienia... Wdziałam kogoś, kto nie powinien żyć. I muszę o tym powiedzieć Daemonowi. Wiem, że on nie przestanie szukać, dopóki nie dotrze do prawdy. Co stało się z jego bratem? Kto go zdradził? I czego chce Departament Obrony od nich i ode mnie? Nikt nie jest tym, na kogo wygląda.

"Słowa to najpotężniejsze narzędzie. Proste i zazwyczaj niedoceniane. Potrafią leczyć. Potrafią niszczyć."

Onyks przypadł mi jeszcze bardziej do gustu niż poprzednie książki z serii Lux. Akcja jest bardzo szybka, zawiera liczne zwroty, do ostatniej strony powieść trzyma w napięciu. Dlatego odłożenie pozycji na bok jest trudne, a przeczytanie jej zajmuje zaledwie kilka dni. Podczas czytania towarzyszy dużo emocji, raz wesołych, a niekiedy smutnych.
Kolejnym plusem jest styl pani Jennifer. Język jakim się posługuje jest lekki i barwny. A dialogi, które wyszły spod jej palców, są zabawne, więc uśmiech podczas lektury gwarantowany, na pewno poprawią Wam humor.

W tym tomie bohaterów polubiłam jeszcze bardziej. Katy, niby zwykła nastolatka, ale jednak gdzieś tam w niej drzemie ta odwaga i siła, czym naprawdę mi zaimponowała. Pomimo wielu złych decyzji, które podjęła, nie zrażała się. Wyciągała wnioski i szła dalej, starała się spędzić każdy dzień jak najlepiej. Daemona w Onyksie autorka ukazała jako osobę z wieloma osobowościami. Raz surowy, innym razem łagodny, momentami stanowczy, a czasami opiekuńczy. Ale nie przeszkadzało mi to, gdyż to jest jedna z rzeczy w tym tomie, które wzbudziły moją sympatię do tego chłopaka. Pojawiają się też nowi bohaterowie: Blake i Will. Polubiłam ich, ale nie tak bardzo jak tych wymienionych wyżej.

"Skromność jest dla świętych i nieudaczników. Ja nie jestem ani jednym, ani drugim."

W Onyksie autorka pokusiła się o więcej wątku romantycznego, który zajmuje większą część książki. Lecz oprócz miłości pojawiły się także momenty pełne napięcia, które tylko bardziej zachęcały mnie do dalszego czytania. Pani Jennifer postanowiła w tej części przybliżyć nam temat DOD oraz historię Bethany i Dawsona. Według mnie, zrobiła to w znakomity sposób.

Nie muszę chyba wspominać o tym, że okładka bardzo mi się podoba, gdyż wiele razy już o tym wspominałam. Literówek czy błędów się nie dopatrzyłam, więc tutaj plus dla wydawnictwa, które zadbało o piękne wydanie Onyksu.
Onyks to świetna kontynuacja. Bardzo wciągająca oraz zapierająca dech w piersiach. Po przewróceniu ostatniej kartki, niemal od razu sięgnęłam po tom trzeci z tej serii. Z całego serce polecam!

Onyks dla leniwych:

Fabuła: Bardzo ciekawa akcja z licznymi zwrotami. Trzyma czytelnika w napięciu do samego końca.
Bohaterowie: W Onyksie Katy wraz z Daemonem zostali ukazani trochę inaczej. Katy, jako bardziej odważna i silna, natomiast Daemona autorka pokazała w wielu osobowościach.
Wydanie: Tak jak w poprzednich tomach, okładka bardzo mi się podoba. Nie zauważyłam literówek, ani błędów, wielkie pokłony w stronę wydawnictwa.


Obsydian | Oblivion | Onyks | Opal | Origin | Opposition

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Poznaj nas! - Book TMI Tag

Cześć!
Lubicie tagi? Bo ja bardzo. Zwłaszcza te, w których nad odpowiedziami trzeba się chwilę zastanowić.
W tym tagu zdecydowanie tak jest, a biorąc jeszcze pod uwagę, że pytań jest całkiem sporo, to lepiej już zacznijmy.




1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
Ada: Bardzo podoba mi się styl Clary Fray z Darów Anioła.
Clevleen: Nigdy nie skupiałam się na tym jak ubierają się postacie, dlatego podam tu jedyną, jaka przychodzi mi do głowy, czyli Jessamine z Mechanicznego Anioła.

2. Twoje fikcyjne zauroczenie?
Ada: Oczywiście, że Jace oraz Daemon. Uwielbiam ich!
Clevleen: Percy!

3. Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?
Ada: Nie miałam jeszcze takiej sytuacji. Na ogół jest tak, że jak jakąś postać lubię, to nie zaczynam jej nienawidzić. A jak jakąś postać nienawidzę, to nie zaczynam jej lubić. Czasami zdarza się, że postać, którą z początku nienawidziłam, nagle polubiłam. Odwrotnej sytuacji jeszcze nie miałam.
Clevleen: Aż tak skrajnie, to nie, ale Katniss z Igrzysk Śmi…

Zakładkomania #1 - Błyszcząca zakładka

Cześć!
Dzisiaj kolejna nowa seria, czyli Zakładkomania! Będziemy Wam tu pokazywać jak zrobić zakładki, a na końcu zazwyczaj będziecie mogli znaleźć zakładki do wydrukowania (będą one dostępne w stronie "zakładki")

Aby zrobić taką błyszczącą zakładkę potrzebujemy:
papieruołówkalinijkinożyczek błyszczącej taśmy washi tapeewentualnie: sznurek do ozdoby i dziurkacz W pierwszym kroku wycinamy cztery paski papieru grubości naszej taśmy.

Kolejnym krokiem jest sklejenie ich końców. Najpierw dwa paski pod kątem prostym, następnie doklejamy kolejny kawałek papieru na pasek będący na spodzie. Ostatni doklejamy do drugiego paska. Jest to pokazane na zdjęciu obok i mam ogromną nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.

Następnie bierzemy jeden z zewnętrznych pasków i zginamy go pod kątem prostym. Powinien wtedy znajdować się obok pasków po przeciwnej stronie.
Potem bierzemy drugi zewnętrzny pasek i zginamy go w ten sam sposób. Powtarzamy to do momentu uzyskania satysfakcjonującej nas długości lub …