Przejdź do głównej zawartości

"Indeks Szczęścia Juniper Lemon" - Julie Israel [Clevleen]

Tytuł oryginalny: Origin
Liczba stron: 372
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: lipiec 2017
Tłumacz: Joanna Dziubińska

Juniper Lemon jest pogrążona w żałobie. Minęło sześćdziesiąt pięć dni od wypadku, w którym zginęła jej siostra. Nagle w torebce zmarłej siostry znajduje list do tajemniczego Ty, z którym to w tym liście chciała zerwać.
Juniper nie miała o tym pojęcia. Rozpoczyna więc śledztwo, w celu ustalenia tożsamości Ty.
W międzyczasie dziewczynie ginie jedna z fiszek, na których codziennie spisuje swój poziom szczęścia. Za wszelką cenę postanawia ją znaleźć.
Czym się skończy grzebanie w cudzych śmieciach?

Nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie moment, gdy nie będziesz w stanie już czegoś cofnąć

Pochłonęłam tę książkę w jeden dzień. Nie jest ona genialna, czy nowatorska, ale lekka i przyjemna, a jednocześnie, poruszająca ważne tematy. Autorka pokazuje nam jak główna bohaterka radzi sobie ze śmiercią siostry (swoją drogą, czy tylko według mnie ten temat zaczyna być już schematem?), a także pokazuje jak kończy się wściubianie nosa w nieswoje sprawy.

Główna bohaterka jest osobą pełną wad i zalet, jednak i tak nie da się jej nie polubić. Jest sympatyczna i wrażliwa na krzywdę innych, ale też impulsywna i nieco zbyt ciekawska. Jednak jest autentyczna i niepapierowa. Zresztą tak jak i pozostali bohaterowie. Na pewno będziecie o nich pamiętać na długo po skończeniu książki.

Im się jest mądrzejszym, tym więcej uchodzi na sucho 

Bardzo spodobało mi się to, że autorka nie skupiła się jedynie na problemach głównej bohaterki, ale także drugoplanowych postaci. Porusza problem przemocy domowej, wyśmiewania, nieśmiałości. Książka zdecydowanie daje do myślenia i myślę, że będzie szczególnie dobra dla nastolatków, bo to przede wszystkim oni stykają się na co dzień.

Jestem pewna, że nie wszyscy przeczytają tę książkę, chociaż najbardziej do tego Was zachęcam, dlatego przybliżę nieco ideę tytułowego Indeksu Szczęścia, bo wydaje mi się być naprawdę ciekawa. Polega to na wypisywaniu dobrych i złych rzeczy, które danego dnia nas spotkały. Pozwala to dostrzec piękno nawet w najgorszych chwilach, a i Juliper to pomogło uporać się ze śmiercią siostry.

Indeks Szczęścia nie jest odkryciem roku, jednak to wzruszająca książka, która każdego skłoni do refleksji nad ulotnością szczęścia i kruchością życia. Serdecznie Wam wszystkim polecam!

Indeks Szczęścia dla leniwych:

Fabuła: Jak to w młodzieżówkach, nie mamy mnóstwa akcji, ale ciągle coś się dzieje. Zdecydowanie nie da się przy niej nudzić!
Bohaterowie: Autentyczni, ciekawi i przesympatyczni (w większości) - po prostu idealnie wykreowani.
Wydanie: To jest chyba najpiękniejsza okładka jaką w życiu widziałam. Litery są wystarczająco duże, bardzo dobre rozmieszczenie tekstu na stronie.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu IUVI!
  

Komentarze

  1. Też mam wrażenie, że wątek radzenia sobie ze śmiercią (siostry, przyjaciółki, kogokolwiek innego) zaczyna być już schematem. Jakoś mnóstwo powieści powstaje na ten temat ostatnio, no już bez przesady... :|
    Ogólnie nie za bardzo mnie ciągnie do tej powieści i pewnie nie przeczytam :P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Poznaj nas! - Book TMI Tag

Cześć!
Lubicie tagi? Bo ja bardzo. Zwłaszcza te, w których nad odpowiedziami trzeba się chwilę zastanowić.
W tym tagu zdecydowanie tak jest, a biorąc jeszcze pod uwagę, że pytań jest całkiem sporo, to lepiej już zacznijmy.




1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
Ada: Bardzo podoba mi się styl Clary Fray z Darów Anioła.
Clevleen: Nigdy nie skupiałam się na tym jak ubierają się postacie, dlatego podam tu jedyną, jaka przychodzi mi do głowy, czyli Jessamine z Mechanicznego Anioła.

2. Twoje fikcyjne zauroczenie?
Ada: Oczywiście, że Jace oraz Daemon. Uwielbiam ich!
Clevleen: Percy!

3. Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?
Ada: Nie miałam jeszcze takiej sytuacji. Na ogół jest tak, że jak jakąś postać lubię, to nie zaczynam jej nienawidzić. A jak jakąś postać nienawidzę, to nie zaczynam jej lubić. Czasami zdarza się, że postać, którą z początku nienawidziłam, nagle polubiłam. Odwrotnej sytuacji jeszcze nie miałam.
Clevleen: Aż tak skrajnie, to nie, ale Katniss z Igrzysk Śmi…

Zakładkomania #1 - Błyszcząca zakładka

Cześć!
Dzisiaj kolejna nowa seria, czyli Zakładkomania! Będziemy Wam tu pokazywać jak zrobić zakładki, a na końcu zazwyczaj będziecie mogli znaleźć zakładki do wydrukowania (będą one dostępne w stronie "zakładki")

Aby zrobić taką błyszczącą zakładkę potrzebujemy:
papieruołówkalinijkinożyczek błyszczącej taśmy washi tapeewentualnie: sznurek do ozdoby i dziurkacz W pierwszym kroku wycinamy cztery paski papieru grubości naszej taśmy.

Kolejnym krokiem jest sklejenie ich końców. Najpierw dwa paski pod kątem prostym, następnie doklejamy kolejny kawałek papieru na pasek będący na spodzie. Ostatni doklejamy do drugiego paska. Jest to pokazane na zdjęciu obok i mam ogromną nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.

Następnie bierzemy jeden z zewnętrznych pasków i zginamy go pod kątem prostym. Powinien wtedy znajdować się obok pasków po przeciwnej stronie.
Potem bierzemy drugi zewnętrzny pasek i zginamy go w ten sam sposób. Powtarzamy to do momentu uzyskania satysfakcjonującej nas długości lub …