Przejdź do głównej zawartości

"Zew Pustyni" - Teresa Fortis [Ada]

Tytuł oryginalny: Lockruf Saudia
Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Hachette
Data wydania: wrzesień 2011
Tłumacz: Aldona Zaniewska

Baza lotnicza w Dżuddzie jest jak największy harem świata - ponad dwa tysiące kobiet różnych narodowości, otoczonych murami i pilnowanych niemal na każdym kroku. Czy nowoczesna Europejka będzie w stanie odnaleźć się w tym świecie - jakże innym od tego, w którym się wychowywała? Tu kobiety nie mają niemal żadnych praw - pogardza się nimi i ceni tylko ze względu na piękne ciało, a jednocześnie zdobywa się je, rozpieszcza, obdarowując drogimi prezentami i nakłania do prostytucji...
*opis z okładki

Zew Pustyni to jedna z książek z serii Pisane przez życie. Pozycje z tej serii oparte są na faktach autentycznych, co między innymi zachęciło mnie do sięgnięcia po tę lekturę. Tym co przykuło moją uwagę były jeszcze okładka i opis, znajdujący się na tyle. Jednak z książką szału nie było, spodziewałam się czegoś lepszego. Myślałam, że dostanę wstrząsające fakty, jednak w rzeczywistości są to jakieś refleksje autorki. Jednak zaciekawił mnie wątek o życiu stewardess.

Autorka, pisząc książkę, skupiła się bardziej na opisie swojej pracy. Szybko stało się to nudne, gdyż często powtarzały się takie słowa jak "o tej miałam wylot", czy "wróciłam o tej i o tej" itd. Gdyby odjąć te wszystkie opisy przylotów i odlotów, to historia Teresy zmieściłaby się na max. 100 stronach.

Według mnie, książka tylko w niewielkim stopniu przybliży Wam życie w Arabii Saudyjskiej. Jeśli na prawdę interesujecie się Arabią i islamem, szczerze mówiąc, więcej dowiecie się z Wikipedii czy innych stron internetowych.

Jest mi ciężko napisać coś o tej książce. I to nie dlatego, że wydarzenia były smutne i wstrząsające. To dlatego, że nie było żadnej ciekawej akcji, o której mogłabym co nie co napisać. Pomimo tego, że Zew Pustyni nie był zbytnio ekscytujący i niezbyt przypadł mi do gustu, czytało mi się go dość szybko, ponieważ język jest łatwy, a tekst zawiera dużo dialogów. Książka nie zapadła mi tak dobrze w pamięci, jak inne, które czytałam.
Osobiście raczej nie polecam Wam tej pozycji, ale wybór należy do Was.

Zew Pustyni dla leniwych:

Fabuła: Niezbyt interesująca, brak ciekawej akcji. Według mnie, historia Teresy mogłaby się zmieścić na około 100 stronach.
Bohaterowie: Nie wiem co mogłabym napisać. Teresa może i wiele przeżyła, lecz jakoś nie związałam się z nią.
Wydanie: Okładka na plus, gdyż to między innymi ona zachęciła mnie, by sięgnąć po tę książkę. Litery są dość duże, wygodnie się czyta.

Komentarze

  1. Bardzo lubię powieści w takich klimatach, a czytałam już sporo dobrych książek, dlatego ten tytuł raczej sobie podaruję :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Poznaj nas! - Book TMI Tag

Cześć!
Lubicie tagi? Bo ja bardzo. Zwłaszcza te, w których nad odpowiedziami trzeba się chwilę zastanowić.
W tym tagu zdecydowanie tak jest, a biorąc jeszcze pod uwagę, że pytań jest całkiem sporo, to lepiej już zacznijmy.




1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
Ada: Bardzo podoba mi się styl Clary Fray z Darów Anioła.
Clevleen: Nigdy nie skupiałam się na tym jak ubierają się postacie, dlatego podam tu jedyną, jaka przychodzi mi do głowy, czyli Jessamine z Mechanicznego Anioła.

2. Twoje fikcyjne zauroczenie?
Ada: Oczywiście, że Jace oraz Daemon. Uwielbiam ich!
Clevleen: Percy!

3. Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?
Ada: Nie miałam jeszcze takiej sytuacji. Na ogół jest tak, że jak jakąś postać lubię, to nie zaczynam jej nienawidzić. A jak jakąś postać nienawidzę, to nie zaczynam jej lubić. Czasami zdarza się, że postać, którą z początku nienawidziłam, nagle polubiłam. Odwrotnej sytuacji jeszcze nie miałam.
Clevleen: Aż tak skrajnie, to nie, ale Katniss z Igrzysk Śmi…

Zakładkomania #1 - Błyszcząca zakładka

Cześć!
Dzisiaj kolejna nowa seria, czyli Zakładkomania! Będziemy Wam tu pokazywać jak zrobić zakładki, a na końcu zazwyczaj będziecie mogli znaleźć zakładki do wydrukowania (będą one dostępne w stronie "zakładki")

Aby zrobić taką błyszczącą zakładkę potrzebujemy:
papieruołówkalinijkinożyczek błyszczącej taśmy washi tapeewentualnie: sznurek do ozdoby i dziurkacz W pierwszym kroku wycinamy cztery paski papieru grubości naszej taśmy.

Kolejnym krokiem jest sklejenie ich końców. Najpierw dwa paski pod kątem prostym, następnie doklejamy kolejny kawałek papieru na pasek będący na spodzie. Ostatni doklejamy do drugiego paska. Jest to pokazane na zdjęciu obok i mam ogromną nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.

Następnie bierzemy jeden z zewnętrznych pasków i zginamy go pod kątem prostym. Powinien wtedy znajdować się obok pasków po przeciwnej stronie.
Potem bierzemy drugi zewnętrzny pasek i zginamy go w ten sam sposób. Powtarzamy to do momentu uzyskania satysfakcjonującej nas długości lub …