Przejdź do głównej zawartości

"After. Płomień pod moją skórą" - Anna Todd [Ada]

Tytuł oryginalny: After
Liczba stron: 640
Wydawnictwo: Znak/Między Słowami
Data wydania: styczeń 2015
Tłumacz: Agnieszka Myśliwy

Kiedy Tessa zaczyna studia, jej życie wydaje się idealnie poukładane: chce spełnić marzenia o pracy w wydawnictwie i jak najszybciej połączyć się z ukochanym Noah, który czeka na nią w rodzinnym mieście. Ale spotkanie Hardina, który wydaje się jej całkowitym przeciwieństwem, wywróci jej życie do góry nogami. Hardin jest arogancki, zbuntowany i w niczym nie przypomina troskliwego Noah. Ale to on budzi w Tessie uczucia, jakich dotąd nie zaznała.
*opis z okładki

"Najlepsze w czytaniu jest to, że uciekasz ze swojego życia, możesz przeżyć setki, a nawet tysiące innych żyć."

Zwykle nie czytam fan fiction, ale z racji tego, że seria After została wydana i jest w postaci książek, postanowiłam po nią sięgnąć, chociaż z początku miałam pewne wątpliwości, gdyż spotkałam wiele negatywnych opinii. Spodziewałam się czegoś przepełnionego erotyzmem, gdzie nie będzie akcji albo czegoś co mogłoby mnie bardzo pochłonąć. Dostałam jednak coś innego, co pozytywnie mnie zaskoczyło. Owszem w lekturze jest trochę erotyzmu i scen, które są jeszcze w miarę, da się je zaakceptować i przeżyć ich obecność w książce.

Tessa jest skromną dziewczyną, studentką, która zamieszkała w akademiku. Z początku niezbyt dobrze dogadywała się ze swoją współlokatorką, ale po jakimś czasie dziewczyny zaprzyjaźniły się. W osobie Tessy podoba mi się to, że nie lubi chaosu, musi mieć wszystko zaplanowane. Co niestety zmieniło się w jej życiu, gdy poznała wytatuowanego, aroganckiego i zbuntowanego chłopaka, Hardina, który wywrócił jej życie o 180 stopni. Dzięki temu Tessa mogła poznać swoją osobę z innej strony, której nawet nie była świadoma. Najbliższa mojemu serca jest właśnie Tessa.

"Kocham go i nie mam wątpliwości, że on kocha mnie. Nawet jeśli nasz związek nie będzie trwał wiecznie,  jeśli skończy się tym, że nigdy więcej się do siebie nie odezwiemy, zawsze będę wiedziała, że w tym momencie był dla mnie wszystkim."

Fabuła książki jest banalna, miłe chwile i kłótnie, rozstania i powroty. Ale akurat to uważam za zaletę, gdyż autorka stworzyła taką historię, gdzie pokazana jest prawda o miłości. To nie tylko uczucie, łączące dwojga ludzi. Miłość to przede wszystkim trudne wybory, wyzwania, którym trzeba stawić czoła, ale także ból i cierpienie, które są jej nieodłącznym elementem. Tak też jest w rzeczywistości, miłość nie jest idealna.

Książkę jest spora objętościowo, ale czyta się ją bardzo szybko. Krótkie rozdziały oraz prosty i lekki język sprawiają, że lekturę można pochłonąć w dość krótkim czasie. 
After. Płomień pod moją skórą to pozycja, która mnie wciągnęła, lecz nie wiem czy sięgnęłabym po nią po raz drugi. Czy polecam tę książkę? Wiem, że nie każdy ma taki sam gust, a też stoję przed trudnym wyborem, czy aby na pewno warto po nią sięgnąć. Wybór pozostawiam Wam!

After. Płomień pod moją skórą dla leniwych:

Fabuła: Fabuła banalna, lecz poruszany jest tam problem miłości, który można też dostrzec w rzeczywistości. Jest to lektura, którą czyta się szybko, dzięki krótkim rozdziałom oraz lekkiemu i prostemu językowi.
Bohaterowie: Dobrze wykreowani, jedni spokojni, drudzy bardziej z charakterkiem. Najbardziej polubiłam Tessę, podoba mi się w jej postaci zorganizowanie i brak chaosu.
Wydanie: Okładka niby prosta, ale jednak mi się bardzo podoba. Czcionka i wielkość liter bez zarzutów.


After. Płomień pod moją skórą | After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem | After. Ocal mnie | After. Bez siebie nie przetrwamy | Before. Chroń mnie przed tym, czego pragnę

Komentarze

  1. Z jednej strony ciągnie mnie do tej książki, jednak z drugiej mam dość banalnych powieści młodzieżowych powielających schemat: ona + dwóch całkowicie różnych chłopaków = wybór, którego nie potrafi podjąć. Chociaż może kiedyś zdecyduję się przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo nie lubię tej książki. Jest o niczym i w dodatku ma ponad 600 stron, aż szkoda papieru na takie coś XD
    Pozdrawiam ;)
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Poznaj nas! - Book TMI Tag

Cześć!
Lubicie tagi? Bo ja bardzo. Zwłaszcza te, w których nad odpowiedziami trzeba się chwilę zastanowić.
W tym tagu zdecydowanie tak jest, a biorąc jeszcze pod uwagę, że pytań jest całkiem sporo, to lepiej już zacznijmy.




1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
Ada: Bardzo podoba mi się styl Clary Fray z Darów Anioła.
Clevleen: Nigdy nie skupiałam się na tym jak ubierają się postacie, dlatego podam tu jedyną, jaka przychodzi mi do głowy, czyli Jessamine z Mechanicznego Anioła.

2. Twoje fikcyjne zauroczenie?
Ada: Oczywiście, że Jace oraz Daemon. Uwielbiam ich!
Clevleen: Percy!

3. Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?
Ada: Nie miałam jeszcze takiej sytuacji. Na ogół jest tak, że jak jakąś postać lubię, to nie zaczynam jej nienawidzić. A jak jakąś postać nienawidzę, to nie zaczynam jej lubić. Czasami zdarza się, że postać, którą z początku nienawidziłam, nagle polubiłam. Odwrotnej sytuacji jeszcze nie miałam.
Clevleen: Aż tak skrajnie, to nie, ale Katniss z Igrzysk Śmi…

Zakładkomania #1 - Błyszcząca zakładka

Cześć!
Dzisiaj kolejna nowa seria, czyli Zakładkomania! Będziemy Wam tu pokazywać jak zrobić zakładki, a na końcu zazwyczaj będziecie mogli znaleźć zakładki do wydrukowania (będą one dostępne w stronie "zakładki")

Aby zrobić taką błyszczącą zakładkę potrzebujemy:
papieruołówkalinijkinożyczek błyszczącej taśmy washi tapeewentualnie: sznurek do ozdoby i dziurkacz W pierwszym kroku wycinamy cztery paski papieru grubości naszej taśmy.

Kolejnym krokiem jest sklejenie ich końców. Najpierw dwa paski pod kątem prostym, następnie doklejamy kolejny kawałek papieru na pasek będący na spodzie. Ostatni doklejamy do drugiego paska. Jest to pokazane na zdjęciu obok i mam ogromną nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.

Następnie bierzemy jeden z zewnętrznych pasków i zginamy go pod kątem prostym. Powinien wtedy znajdować się obok pasków po przeciwnej stronie.
Potem bierzemy drugi zewnętrzny pasek i zginamy go w ten sam sposób. Powtarzamy to do momentu uzyskania satysfakcjonującej nas długości lub …