Przejdź do głównej zawartości

Cassandra Clare - "Miasto Zagubionych Dusz" [Ada]

Niedawno - kilka dni temu - na blogu pojawiła się recenzja poprzedniej książki z serii Dary Anioła. Recenzję znajdziecie TUTAJ. Miasto Upadłych Aniołów bardzo mi się podobało, dlatego postanowiłam sięgnąć po kolejną część.  Dzisiaj mam dla Was moją opinię o piątym tomie - Mieście Zagubionych Dusz. Jakie są moje wrażenia?

Jace stał się sługą zła, związanym na wieczność z Sebastianem. Tylko mała grupka Nocnych Łowców wierzy, że można go ratować. Żeby to zrobić, muszą zbuntować się przeciwko Clave. I muszą działać bez Clary. Bo Clary rozgrywa niebezpieczną grę zupełnie sama. Ceną przegranej  jest nie tylko jej własne życie, ale również dusza Jace'a. Clary jest gotowa zrobić dla niego wszystko, ale czy nadal może mu ufać? I czy on jest naprawdę stracony? Jaka cena jest zbyt wysoka, nawet za miłość?
*opis pochodzi z okładki książki
Akcja w powieści od pierwszych stron trzyma czytelnika w napięciu. Sukcesywnie się rozwija i nie daje możliwości oderwania się od książki, nie dokończywszy jej. Tak jak w poprzednich tomach, autorka stworzyła cudowny klimat, dzięki któremu łatwiej mi było utożsamić się z bohaterami. Po prostu uwielbiam Cassandrę Clare. Kocham też język, jakim się ona posługuje. Barwny, bogaty, cudowny styl. To sprawia, że opisy, nawet długie, nie nudzą czytelnika.

W tej części autorka ukazała postać Sebastiana z innej perspektywy, jako bardziej "ludzkiego". Pani Clare postanowiła też przekazać nam trochę więcej informacji o jego życiu, poczynając od dzieciństwa. I pomimo tego, że początkowo osoba Sebastiana ukazana była jako zła, to w tym tomie poczułam do tego chłopaka sympatię. Tak jak już wspomniałam we wcześniejszych recenzjach, bohaterów w książce jest mnóstwo, toteż ciężko o wszystkich coś napisać. Do tego nie chciałabym się powtarzać, dlatego dodam tylko, że każda postać czymś się wyróżniała i do każdej z nich czuję jakiś sentyment.

To wszystko o czym dzisiaj w swojej recenzji wspomniałam sprawiło, iż podczas czytania nie nudziłam się oraz przeniosłam się choć na chwilę do innego świata. Zdecydowanie Miasto Zagubionych Dusz jest godne polecenia. Nie żałuję, że sięgnęłam po ten tom. Czas, który poświęciłam na czytanie tej powieści nie uważam za zmarnowany, wręcz przeciwnie, bardzo miło go spędziłam. Z całego serca polecam!

Komentarze

  1. Nie czytało mi się źle, ale też szału nie było. Podejrzewam, że gdybym przeczytała tę serię w gimnazjum czy liceum, to bardziej by mnie wciągnęła. ;) Niemniej o Sebastianie zawsze dobrze poczytać, lubię gościa. :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę w końcu się zabrać za całą serię Dary Anioła, wszędzie prawie pozytywne opinie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedna z moich ulubionych serii, które może przydałoby się odświeżyć :)
    Pozdrawiam
    http://onlybooks-jdb.blogspot.com/2017/06/pierworodna.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło wspominam serię Clare, ale nie planuję do niej wracać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Poznaj nas! - Book TMI Tag

Cześć!
Lubicie tagi? Bo ja bardzo. Zwłaszcza te, w których nad odpowiedziami trzeba się chwilę zastanowić.
W tym tagu zdecydowanie tak jest, a biorąc jeszcze pod uwagę, że pytań jest całkiem sporo, to lepiej już zacznijmy.




1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
Ada: Bardzo podoba mi się styl Clary Fray z Darów Anioła.
Clevleen: Nigdy nie skupiałam się na tym jak ubierają się postacie, dlatego podam tu jedyną, jaka przychodzi mi do głowy, czyli Jessamine z Mechanicznego Anioła.

2. Twoje fikcyjne zauroczenie?
Ada: Oczywiście, że Jace oraz Daemon. Uwielbiam ich!
Clevleen: Percy!

3. Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?
Ada: Nie miałam jeszcze takiej sytuacji. Na ogół jest tak, że jak jakąś postać lubię, to nie zaczynam jej nienawidzić. A jak jakąś postać nienawidzę, to nie zaczynam jej lubić. Czasami zdarza się, że postać, którą z początku nienawidziłam, nagle polubiłam. Odwrotnej sytuacji jeszcze nie miałam.
Clevleen: Aż tak skrajnie, to nie, ale Katniss z Igrzysk Śmi…

Zakładkomania #1 - Błyszcząca zakładka

Cześć!
Dzisiaj kolejna nowa seria, czyli Zakładkomania! Będziemy Wam tu pokazywać jak zrobić zakładki, a na końcu zazwyczaj będziecie mogli znaleźć zakładki do wydrukowania (będą one dostępne w stronie "zakładki")

Aby zrobić taką błyszczącą zakładkę potrzebujemy:
papieruołówkalinijkinożyczek błyszczącej taśmy washi tapeewentualnie: sznurek do ozdoby i dziurkacz W pierwszym kroku wycinamy cztery paski papieru grubości naszej taśmy.

Kolejnym krokiem jest sklejenie ich końców. Najpierw dwa paski pod kątem prostym, następnie doklejamy kolejny kawałek papieru na pasek będący na spodzie. Ostatni doklejamy do drugiego paska. Jest to pokazane na zdjęciu obok i mam ogromną nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.

Następnie bierzemy jeden z zewnętrznych pasków i zginamy go pod kątem prostym. Powinien wtedy znajdować się obok pasków po przeciwnej stronie.
Potem bierzemy drugi zewnętrzny pasek i zginamy go w ten sam sposób. Powtarzamy to do momentu uzyskania satysfakcjonującej nas długości lub …