wtorek, 11 kwietnia 2017

Urszula Sowińska - "Wybrany" [Ada]

Jakiś czas temu dostałam propozycję zrecenzowania książki Urszuli Sowińskiej. Przeczytawszy opis, pomyślałam, że to może być coś bardzo ciekawego, innego. Dlatego postanowiłam sięgnąć po tę pozycję. Co o niej sądzę? Czy spodobała mi się, a może mnie rozczarowała? Przekonajcie się sami!

Polska B z nieproszoną wizytą w Polsce A.
Młody pracownik supermarketu z dyplomem w kieszeni chce wyrwać się
z małomiasteczkowej biedy i zarobić wielkie pieniądze w dużym mieście.
Za wszelką cenę. W desperacji posuwa się do czynu ostatecznego.
"Wybrany" to trzymająca w napięciu opowieść, która prowadzi czytelnika tropem skrywanych namiętności aż na samo dno ludzkiej natury. Bezwzględność, męczące ambicje i fatalnie pojęta sprawiedliwość pomagają bohaterowi ignorować uniwersalne wartości. Ale co, gdy na jego drodze stanie przeznaczenie? Zaskakujące zakończenie książki nikogo nie pozostawia obojętnym.

Zacznę od tego, że było to moje pierwsze spotkanie z autorką, więc nie wiedziałam czego mam się po tej pozycji spodziewać. Nawet nie słyszałam wcześniej o pani Urszuli. "Wybrany" to jej debiutancka opowieść.  Nie wymagałam od tej książki dużo, ponieważ nie chciałam się bardzo rozczarować. Akcja opowieści ma miejsce w Polsce. Pani Sowińska w znakomity sposób ukazała realia tego kraju. 

Głównym bohaterem jest Staszek. Według mnie jego postać została dobrze wykreowana. Mamy możliwość nie tylko poznania go od zewnątrz, ale autorka pokusiła się o przedstawienie wnętrza mężczyzny. Poznajemy charakter bohatera, ale też jego poglądy i uczucia. Dzięki temu utożsamiłam się ze Staszkiem i współczułam mu. Nikt z pewnością nie chciałby po ukończeniu dobrej szkoły załapać się tylko na układanie produktów w supermarkecie.

Do gustu przypadł mi także język autorki, bardzo dobrze mi się czytało tę książkę. Dlatego też udało mi się ją skończyć w kilka dni. Każdą stronę pochłaniałam z coraz większym zaciekawieniem. Z tyłu okładki jest napisane, że "Wybrany" trzyma w napięciu. Czy rzeczywiście tak jest? Moim zdaniem tak. Podobało mi się także zakończenie lektury, które na prawdę mnie zaskoczyło.
Czytanie ułatwiały też duże litery, jakimi została ta opowieść napisana. Dawno już nie spotkałam się z taką wielkością czcionki, w tego typu książkach.

Historia ukazana przez panią Sowińską zmusi każdego, kto przeczyta jej debiut, do refleksji nad życiem. Postać głównego bohatera jest dowodem na to, że można się zmienić i zacząć postrzegać świat inaczej. Że można zostawić przeszłość za sobą. Że należy się cieszyć i wykorzystywać każdy dzień jak najlepiej tylko się da. Myślę, że książkę warto przeczytać, gdyż jest to ciekawa i dająca do myślenia pozycja. 
Ada.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu W Punkt.

8 komentarzy:

  1. Może kiedyś. Ale na razie to całkowicie nie moje klimaty :|

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie chyba sobie odpuszczę ale w przyszłości... Nie mówię "nie"!

    Pozdrawiam!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Po tytule myślałam o zupełnie innej książce, ktorą mam na półce. Chyba na tą się nie skurzą ale fajna recenzja :)
    Pozdrawiam
    onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nie wiem czy odnalazłabym się w tej książce. Zobaczymy, może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem pewna, czy to odpowiednia książka dla mnie. Chociaż przyznaję, okładka jest całkiem intrygująca. :)

    Królowa Książek

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie niewiele napisałaś o fabule książki, dlatego nie jestem pewna czy byłoby to coś dla mnie. Może jak kiedyś wpadnie w ręce to przeczytam!
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tej książce :) Ja w tym miesiącu skończyłam czytać ostatni tom "Gry o tron", a aktualnie czytam "Miłość i kłamstwa" autorki "Love, Rosie" :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa fabuła :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń