Przejdź do głównej zawartości

Rick Riordan - "Znak Ateny" [Clevleen]

Po dwóch pierwszych, wspaniałych tomów nie mogłam nie sięgnąć po kolejny! I powiem wam jeszcze, że za każdym razem jak czytam jakąś książkę Ricka RIordana jestem zachwycona! Tym razem również tak było!

Tym razem cała akcja skupia się na Annabeth, która ma mnóstwo problemów.
Przede wszystkim stresuje się przed spotkaniem z Percym, którego nie widziała przez pół roku rozłąki, na którą skazała ich Hera. Kiedy dziewczyna i jej przyjaciele Jason, Piper i Leo przylatują tam na pokładzie Argo II, rzymscy półbogowie sądzą, że to inwazja: grecki okręt wojenny – fantastyczne dzieło Leona, z miotającym ogień spiżowym smokiem na dziobie – odbierają jako zagrożenie. Annabeth ma nadzieję, że kiedy Rzymianie zobaczą na pokładzie Jasona, swojego pretora, przekonają się, że goście z Obozu Hercosów przybywają z pokojową misją.
Ale to niejedyny powód jej  niepokoju. Annabeth od której otrzymała misję. Dziewczyna czuje się przytłoczona, nie dość, że według kolejnej przepowiedni, grupa siedmiu herosów musi zamknąć Wrota Śmierci, to jeszcze jej matka nie daje jej spokoju!

Akcja, jak wskazuje tytuł jak i ten krótki opis, który Wam przedstawiłam, skupia się przede wszystkim na córce Ateny, jednak nie wszystkie wydarzenia kręcą się wokół niej. Autor zadbał, żeby Annabeth nie było zbyt wiele. Dla mnie było jej w sam raz, chociaż niebyt za nią przepadam.
Oprócz Annabeth autor przybliża nam również relacje między Percym, a Jasonem, na co również wskazuje nam okładka. Obaj chłopcy są naturalnymi przywódcami, przez co obaj bohaterowie często nie umieją ze sobą współpracować. Dodatkowo atmosfera się zagęszcza, ponieważ Frank zaczyna być zazdrosny o swoją dziewczynę - Hazel.

Bohaterowie są wspaniale wykreowani. Autor nie zmienia ich charakterów, prowadzi wszystko konsekwentnie. Wszyscy są bardzo realistycznie, zmagają się ze swoimi problemami, przeszłością, zadaniami. Tak jak wspomniałam, zdarzają się zgrzyty, kłótnie, błędy, co, przynajmniej w moim wypadku, jeszcze bardziej zachęca do czytania, bo nie wiemy jak dana sytuacja się skończy. Autor wciąż nas zaskakuje.

Ciekawe jest również to, że autor, choć ciągle ciągnie wątek greckich bogów (to już 8 książka z tej tematyki), Riordan nas zaskakuje i wymyśla coś nowatorskiego, nowego. Osobiście, jestem z tego pełna podziwu dla tego autora i z niecierpliwością czekam, aż będę miała możliwość zapoznania się z innymi książkami tego autora!

Komentarze

  1. Ja natomiast uwielbiam Annabeth a to jest moja ulubiona część tej serii bo skupiamsię właśnie na niej :D
    Kocham te książki <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Emily Bronte - "Wichrowe Wzgórza" [Clevleen]

Jeżeli tylko napotykam na recenzje tej książki, zawsze są one pozytywne. Nic więc dziwnego, że w końcu postanowiłam po nią sięgnąć, chociaż wciąż miałam mieszane uczucia. Z jednej strony zachęcały mnie pozytywne opinie i cudowna okładka, z drugiej zaś był wiek utworu oraz tematyka. Jednak postanowiłam się przełamać. Czy żałuję? Czy naprawdę jest tak dobra jak wszyscy piszą?

Mały chłopiec, Heathcliff, jako osierocone dziecko trafia do domu Earnshawów. Wychowując się w tej zamożnej rodzinie, obdarza odwzajemnioną miłością Katarzynę, córkę swoich przybranych rodziców. Prześladowany przez przyszłego dziedzica Hindleya, poznaje też smak nienawiści. Gdy przekonuje się, że konwenanse mogą pokonać nawet najsilniejszą miłość, znika na trzy lata, aby powrócić jako dysponujący fortuną niewiadomego pochodzenia, demoniczny i bezwzględny mściciel. Od tego momentu nikomu w rodzinie nie będzie łatwo znaleźć własne szczęście.
Opisz brzmi intrygująco.  Jednak po tej książce, tak wychwalanej pr…

Przedpremierowo: Amie Kaufman i Meagan Spooner - "W sercu światła" [Ada]

Niedawno na blogu pojawiła się recenzja drugiego tomu trylogii Starbound. Recenzję możecie znaleźć TUTAJ. Po przewróceniu ostatniej strony tej książki, miałam nadzieję, że w ostatniej części znajdę odpowiedzi na pytania, które ciągle plątały mi się w głowie po przeczytaniu dwóch poprzednich książek. Czy rzeczy, które pozostały dla mnie zagadką, zostały wyjaśnione w kończących tę serię kartkach? Czy powieść okazała się również ciekawa jak jej poprzedniczki? Czy poleciłabym Wam tę trylogię?

Głównym celem Sofii jest zemsta na korporacji LaRoux Industries, którą obwinia o śmierć ojca. Dziewczyna znajduje się na Koryncie, w celu spotkania się z pewną osobą, która może pomóc jej w tej sprawie. Nie wszystko jednak idzie po myśli Sofii, a przebieg wydarzeń niespodziewanie się zmienia, przez co dziewczyna jej zmuszona uciekać. Na swojej drodze spotkała Gideona, z którym połączyła siły. Okazało się, że mają tego samego wroga, nie darzą się jednak wzajemnie zaufaniem, które podczas współpracy je…