Przejdź do głównej zawartości

Cassandra Clare - "Miasto Szkła" [Ada]

Po drugim tomie Darów Anioła miałam wielką ochotę zabrać się za trzeci. Dlatego przerwa między tymi częściami nie była długa. Jakie mam wrażenia po przeczytaniu "Miasta Szkła"? Czy Dary Anioła nadal są tak cudowne? Czy polecam? Czy "Miasto Szkła" do dobra kontynuacja? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie na dole.

Pośród chaosu wojny Nocni Łowcy muszą zdecydować się na walkę u boku wampirów, wilkołaków i innych Podziemnych… albo przeciwko nim. Tymczasem Jace i Clary też muszą podjąć ważne decyzje. Czy mogą pozwolić sobie na zakazaną miłość?

Po raz kolejny w powieści panuje niesamowity klimat. Tworzenie go autorka ma chyba we krwi. Trzy tomy, w każdym tak samo niezwykły. Dzięki licznym zwrotom akcji, nie ma opcji, by czytelnik nudził się podczas tej lektury. Pani Clare zadbała o to, aby nie można było odłożyć książki przed przewróceniem ostatniej strony. Opisy, które były długie i ciekawe, autorka postanowiła pobudzić naszą wyobraźnię. To wszystko wpływa na to, że czytelnik czuje się, jakby był świadkiem wydarzeń ukazanych w książce.
Jeśli chodzi o język autorki, to nikt nie powinien mieć problemu ze zrozumieniem go. Bogaty, prosty, ciekawy. Styl pisania pani Clare jest jednym z moich ulubionych.

Bohaterów znamy już z poprzednich tomów, więc mamy co nieco pojęcia na ich temat. Nie sposób ich nie lubić. Każda postać została dobrze wykreowana. Dzielnie stawiają czoła przeszkodom i wyzwaniom, na które nie mają zbyt wiele czasu. Akcja w książce ma szybkie tempo, w jednej chwili jest to, a za chwilę już coś innego. Uważam to za duży plus, ponieważ czytelnik pragnie wiedzieć, co będzie dalej, przez co nie jest w stanie odłożyć powieści na bok. 

Okładka jest cudowna, myślę, że nie tylko ja tak uważam. W tekście nie dopatrzyłam się żadnych literówek, a czcionka dla mnie była bardzo dobra i przyjazna oczom. I znowu mogę powiedzieć, że to dobra kontynuacja. Ja wad się nie dopatrzyłam, a nawet gdyby jakieś były, to raczej tak mocno by nie przeszkadzały. Te wszystkie zalety sprawiają, że książkę czyta się w krótkim czasie oraz to, że powieść zapadnie głęboko w sercu.
"Miasto Szkła" to świetna książka na wieczory, ale i nie tylko. Jeśli ktoś ma ochotę oderwać się od codzienności, ta pozycja to umożliwi. Z całego serca polecam!
Ada.

Komentarze

  1. Miasto szkła to dynamiczna książka, chyba najbardziej mi się podobała spośród całej serii :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam ani jednej książki serii, może jak by z tego zrobili jeden wielki grubasy tom to bym sie skusiła :) jednak Teoja recenzja skusi napewno wielu czytelników . Obserwuje blog i czekam na cos dla siebie .

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    Czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie i kiedyś z chęcią sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Emily Bronte - "Wichrowe Wzgórza" [Clevleen]

Jeżeli tylko napotykam na recenzje tej książki, zawsze są one pozytywne. Nic więc dziwnego, że w końcu postanowiłam po nią sięgnąć, chociaż wciąż miałam mieszane uczucia. Z jednej strony zachęcały mnie pozytywne opinie i cudowna okładka, z drugiej zaś był wiek utworu oraz tematyka. Jednak postanowiłam się przełamać. Czy żałuję? Czy naprawdę jest tak dobra jak wszyscy piszą?

Mały chłopiec, Heathcliff, jako osierocone dziecko trafia do domu Earnshawów. Wychowując się w tej zamożnej rodzinie, obdarza odwzajemnioną miłością Katarzynę, córkę swoich przybranych rodziców. Prześladowany przez przyszłego dziedzica Hindleya, poznaje też smak nienawiści. Gdy przekonuje się, że konwenanse mogą pokonać nawet najsilniejszą miłość, znika na trzy lata, aby powrócić jako dysponujący fortuną niewiadomego pochodzenia, demoniczny i bezwzględny mściciel. Od tego momentu nikomu w rodzinie nie będzie łatwo znaleźć własne szczęście.
Opisz brzmi intrygująco.  Jednak po tej książce, tak wychwalanej pr…

Przedpremierowo: Amie Kaufman i Meagan Spooner - "W sercu światła" [Ada]

Niedawno na blogu pojawiła się recenzja drugiego tomu trylogii Starbound. Recenzję możecie znaleźć TUTAJ. Po przewróceniu ostatniej strony tej książki, miałam nadzieję, że w ostatniej części znajdę odpowiedzi na pytania, które ciągle plątały mi się w głowie po przeczytaniu dwóch poprzednich książek. Czy rzeczy, które pozostały dla mnie zagadką, zostały wyjaśnione w kończących tę serię kartkach? Czy powieść okazała się również ciekawa jak jej poprzedniczki? Czy poleciłabym Wam tę trylogię?

Głównym celem Sofii jest zemsta na korporacji LaRoux Industries, którą obwinia o śmierć ojca. Dziewczyna znajduje się na Koryncie, w celu spotkania się z pewną osobą, która może pomóc jej w tej sprawie. Nie wszystko jednak idzie po myśli Sofii, a przebieg wydarzeń niespodziewanie się zmienia, przez co dziewczyna jej zmuszona uciekać. Na swojej drodze spotkała Gideona, z którym połączyła siły. Okazało się, że mają tego samego wroga, nie darzą się jednak wzajemnie zaufaniem, które podczas współpracy je…