wtorek, 14 lutego 2017

Agata Christie - "Morderstwo odbędzie się..." [Clevleen]

Jako, że uwielbiam oglądać seriale i filmy kryminalne, postanowiłam w końcu sięgnąć po prawdziwy książkowy kryminał. Oczywiście musiało to być coś mocnego, więc wybór był oczywisty - Agata Christie. Wzięłam jej książkę, która mi się nawinęła i zaczęłam czytać. I muszę wam powiedzieć, że od dzisiaj Agata Christie to dla mnie niedościgniony wzór w wymyślaniu intryg.

Spokojne miasteczko Chipping Cleghorn. Wszyscy mieszkańcy się znają i wiedzą o sobie wszystko. Życie toczy się spokojnie, aż do dnia, w którym miejscowi przeczytali w lokalnej gazecie: Morderstwo odbędzie się... Kiepski żart czy pycha mordercy? Zaciekawieni sąsiedzi zjawiają się w domu Letycji Blackclock. Kiedy padają strzały, akcja nabiera tempa. Czy mieszkańcy Chipping Cleghorn na pewno wiedzą o sobie wszystko? A może ktoś z nich skrywa mroczny sekret?

To moje pierwsze spotkanie z tą autorką i na pewno na tym się nie skończy. Ciekawa intryga, interesujące postacie, dokładny obraz życia mieszkańców powojennej Anglii, no i oczywiście niebanalne zakończenie. Wszystko to składa się na genialny, trzymający w napięciu, kryminał.

Autorka stopniowo odkrywa historie oraz tajemnice bohaterów. Dzieje się to w sposób naturalny i nie gwałtowny, co daje czytelnikowi czas na "przetrawienie" nowej i zupełnie zaskakującej informacji. W tej książce była ich nieprawdopodobna ilość, bo prawie każda postać coś ukrywała. Trochę nie spodobało mi się to, że w tak małej miejscowości, wiele osób była powiązana ze sobą nićmi przeszłości, o których czasami nawet oni nie wiedzieli, ale jakoś to przełknęłam, bo dzięki temu książka była zdecydowanie ciekawsza.

Obraz życia w powojennej Anglii bardzo mnie zainteresował. Ku mojemu zaskoczeniu, nie różni się on bardzo od polskich wsi, czy małych miast. Plotki, ploteczki i wścibscy sąsiedzi. Czyż tak nie dzieje się teraz na osiedlach, czy na wsi? Czy na ławeczkach nie siedzą starsze panie i nie obgadują sąsiadów?

Bohaterowie w powieści byli bardzo różnorodni i odznaczali się różnymi cechami charakteru, co dodawało im prawdopodobieństwa. Zachowanie niektórych, było bardzo dziwne i miejscami mogę powiedzieć, że trochę humorystyczne. Co różnicowało i tak już przesiąkniętą krwią, fabułę.

Książka jest napisana przyjemnym, lekkim i prostym językiem. Ułatwia to zrozumienie treści i skupienie się na akcji, której w tej książce nie brakuje. Okładka jest dosyć ładna, ale, według mnie nie oddaje za dobrze treści, zaś kieszonkowy format książki jest świetnym rozwiązaniem na wakacyjne wyjazdy.

Najlepszą zabawę dla czytelnika, stanowiła pewnie możliwość zabawy w detektywa. Wiemy wszystko, co wie policja, a nie, tak jak w niektórych kryminałach, dowiadujemy się ważnych faktów już po rozwiązaniu zagadki. Pochwalę się Wam, że połowicznie udało mi się rozwiązać zagadkę!

W niektórych momentach jednak, akcja była dosyć monotonna i nudna. Weźmy na przykład sytuację, gdzie sierżant przesłuchuje kilku świadków tej samej zbrodni. Mówili oni to prawie to samo, wzbogacając czasami swoje zeznania jakimś szczegółem.Oczywiście ten szczegół zaważał na wszystkim, ale osoby, które się nie interesują zbrodniami i śledztwem mogą czuć się znudzone. Takim zdecydowanie polecam thrillery!

Podsumowując. Książka bardzo mi się podobała, mimo przestoju akcji w niektórych miejscach. Wszystkie elementy są przedstawione w interesujący dla czytelnika sposób, a zakończenie, praktycznie nie do przewidzenia, jest tylko wisienką na torcie pełnym tajemnic.

2 komentarze:

  1. A. Christie jest najlepsza! Jeśli Ci się tak bardzo spodobało to polecam w następnej kolejności takie tytuły: Zerwane zaręczyny, Pięć małych świnek, Zło czai się wszędzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Koniecznie przeczytam! W końcu ktoś poleca coś innego niż "I nie było już nikogo" :)

      Usuń