Przejdź do głównej zawartości

Victor Dixen - "Fobos" [Ada]


Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać "Fobos". Po przeczytaniu opisu, który de facto zachęcił mnie do zapoznania się z tą lekturą, nie wiedziałam czego mam się spodziewać po tej książce. Pomysł wydał mi się bardzo ciekawy, ale moją pierwszą myślą było to, że pewnie autor napisał typowo miłosną historię, przez którą nie ma opcji, abym przebrnęła. Czy tak było? Czy moje obawy okazały się prawdziwe? Co sądzę na temat tej książki? Czy jest ona warta uwagi?

Léonor wchodzi na pokład statku kosmicznego. Doskonale pamięta moment, w którym zobaczyła ogłoszenie o naborze do programu "Genesis". Sześć dziewczyn i sześciu chłopaków wybranych w ogólnoświatowym castingu ma założyć pierwszą ludzką kolonię na Marsie. Będą poznawać się podczas sześciominutowych randek, by zdecydować, z kim założą rodzinę, gdy dotrą do celu.
Léonor uważa, że to jej jedyna szansa nie tylko na zdobycie sławy, ale i na lepsze życie. Przez całe dzieciństwo przechodziła od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Nie ma nic do stracenia i zamierza rozegrać tę grę po swojemu.

Autor dobrze wykreował główną bohaterkę - Léonor. Od pierwszych stron związałam się z nią. Nie irytowała mnie swoim charakterem i zachowaniem, a wręcz przeciwnie miło mnie sobą zaskoczyła. Dziewczyna skrywa wielką tajemnicę, która ma początek w czasach jej dzieciństwa i do chwili obecnej nie daje o sobie zapomnieć. Jest to jeden z powodów słabości w życiu bohaterki. Jednak pomimo tego, Léonor potrafi myśleć logicznie, według mnie to jedna z dobrych cech dziewczyny.
W książce spotykamy również innych bohaterów, głównie pozostałą jedenastkę uczestników programu "Genesis". Oni również należą do dobrze wykreowanych postaci.
Każdy z uczestników pochodzi z innego kraju i każdy skrywa choćby maleńką tajemnicę.

Podziwiam autora za pomysł na książkę. Osobiście, nie spotkałam się jeszcze z czymś takim lub podobnym. Język jakim posłużył się pan Dixen w swojej powieści jest łatwy i prosty w odbiorze. Myślę, że nikt nie miałby problemu ze zrozumieniem tekstu.
Narracja w książce jest naprzemienna. Prowadzona jest z dwóch punktów widzenia. Pierwszy z perspektywy głównej bohaterki - Léonor. Prawie cała historia opowiedziana jest z jej punktu. Drugi prowadzony jest w trzeciej osobie, dlatego czytelnik może dowiedzieć się czegoś co dzieje się daleko poza statkiem kosmicznym, w momencie, gdy młodzi ludzie oddalili już się od Ziemi. To właśnie dzięki tej drugiej perspektywie mamy okazję poznać Serenę, główny mózg akcji "Genesis".

Historia ukazana przez autora jest bardzo ciekawa. Akcja w książce jest wartka, a lektura jest pełna zwrotów akcji. Tak jak wspomniałam, spodziewałam się po tej książce typowo miłosnej historii. Myliłam się. Owszem, wątek miłosny na kartach tej książki się pojawił, ale w takim stopniu, że lekturę przyjemnie mi się czytało i nie miałam chęci, by odłożyć ją na półkę. W książce pojawiają się też inne wątki, np. wydarzenia na Ziemi. Motyw ten ma duży wpływ na całą historię, dzięki niemu mamy możliwość poznania zdarzeń dziejących się na Ziemi, w czasie podróży na Marsa. Jak pisałam wcześniej, mózg akcji - Serena - właśnie z Ziemi wydaje polecenia oraz czuwa nad wszystkim.

Książka nie ma wiele wad. Czyta się ją szybko, nie sposób się przy niej nudzić. Jedyną rzeczą, która nie podobała mi się jest zakończenie. Według mnie, autor nie powinien tak kończyć książki, gdyż wiele wątków zostało niewyjaśnionych. Dlatego z niecierpliwością czekam na kontynuację "Fobosa".
"Fobos" to historia, którą mogę Wam polecić. Jeżeli lubicie podobne klimaty, uważam, że książka Wam się spodoba. A Wy, co sądzicie?
Ada.

 Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Otwartemu.

Komentarze

  1. Otwarte i intrygujące zakończenia to stały sposób autorów na podtrzymanie uwagi :) Podobno nie ma nic lepszego, niż dobry cliffhanger ;)
    Z przyjemnością kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm .. mmyślę że kiedyś się na nią skuszę :D Brzmi ciekawie i to się dla mnie liczy najbardziej :D

    Buziaki
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej książce ale zapowiada się interesująco. Będę ją mieć na uwadze :) Po za tym skoro jest kolejna część to chyba nie powinnaś mieć pretensji, że w zakończeniu niewiele rzeczy zostało wyjaśnione, bo to jest właśnie zabieg, który sprawia, że jeszcze bardziej chcemy poznać drugą część. Ale nie będę się wypowiadać, bo nie czytałam :D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka interesuje mnie od dłuższego czasu :)

    Ciekawa jestem, jakie emocje wywołałoby we mnie to zakończenie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Emily Bronte - "Wichrowe Wzgórza" [Clevleen]

Jeżeli tylko napotykam na recenzje tej książki, zawsze są one pozytywne. Nic więc dziwnego, że w końcu postanowiłam po nią sięgnąć, chociaż wciąż miałam mieszane uczucia. Z jednej strony zachęcały mnie pozytywne opinie i cudowna okładka, z drugiej zaś był wiek utworu oraz tematyka. Jednak postanowiłam się przełamać. Czy żałuję? Czy naprawdę jest tak dobra jak wszyscy piszą?

Mały chłopiec, Heathcliff, jako osierocone dziecko trafia do domu Earnshawów. Wychowując się w tej zamożnej rodzinie, obdarza odwzajemnioną miłością Katarzynę, córkę swoich przybranych rodziców. Prześladowany przez przyszłego dziedzica Hindleya, poznaje też smak nienawiści. Gdy przekonuje się, że konwenanse mogą pokonać nawet najsilniejszą miłość, znika na trzy lata, aby powrócić jako dysponujący fortuną niewiadomego pochodzenia, demoniczny i bezwzględny mściciel. Od tego momentu nikomu w rodzinie nie będzie łatwo znaleźć własne szczęście.
Opisz brzmi intrygująco.  Jednak po tej książce, tak wychwalanej pr…

Przedpremierowo: Amie Kaufman i Meagan Spooner - "W sercu światła" [Ada]

Niedawno na blogu pojawiła się recenzja drugiego tomu trylogii Starbound. Recenzję możecie znaleźć TUTAJ. Po przewróceniu ostatniej strony tej książki, miałam nadzieję, że w ostatniej części znajdę odpowiedzi na pytania, które ciągle plątały mi się w głowie po przeczytaniu dwóch poprzednich książek. Czy rzeczy, które pozostały dla mnie zagadką, zostały wyjaśnione w kończących tę serię kartkach? Czy powieść okazała się również ciekawa jak jej poprzedniczki? Czy poleciłabym Wam tę trylogię?

Głównym celem Sofii jest zemsta na korporacji LaRoux Industries, którą obwinia o śmierć ojca. Dziewczyna znajduje się na Koryncie, w celu spotkania się z pewną osobą, która może pomóc jej w tej sprawie. Nie wszystko jednak idzie po myśli Sofii, a przebieg wydarzeń niespodziewanie się zmienia, przez co dziewczyna jej zmuszona uciekać. Na swojej drodze spotkała Gideona, z którym połączyła siły. Okazało się, że mają tego samego wroga, nie darzą się jednak wzajemnie zaufaniem, które podczas współpracy je…