Przejdź do głównej zawartości

Przedpremierowo: Amie Kaufman i Meagan Spooner - "W sercu światła" [Ada]

Niedawno na blogu pojawiła się recenzja drugiego tomu trylogii Starbound. Recenzję możecie znaleźć TUTAJ. Po przewróceniu ostatniej strony tej książki, miałam nadzieję, że w ostatniej części znajdę odpowiedzi na pytania, które ciągle plątały mi się w głowie po przeczytaniu dwóch poprzednich książek. Czy rzeczy, które pozostały dla mnie zagadką, zostały wyjaśnione w kończących tę serię kartkach? Czy powieść okazała się również ciekawa jak jej poprzedniczki? Czy poleciłabym Wam tę trylogię?

Głównym celem Sofii jest zemsta na korporacji LaRoux Industries, którą obwinia o śmierć ojca. Dziewczyna znajduje się na Koryncie, w celu spotkania się z pewną osobą, która może pomóc jej w tej sprawie. Nie wszystko jednak idzie po myśli Sofii, a przebieg wydarzeń niespodziewanie się zmienia, przez co dziewczyna jej zmuszona uciekać. Na swojej drodze spotkała Gideona, z którym połączyła siły. Okazało się, że mają tego samego wroga, nie darzą się jednak wzajemnie zaufaniem, które podczas współpracy jest ważne. Oboje skrywają przed sobą wiele tajemnic i boją się je przed sobą wyjawić. Czy w końcu prawda wyjdzie na jaw? Co się stanie, gdy Sofia i Gideon dowiedzą się na swój temat czegoś więcej?

Tak jak w poprzednich częściach narracja jest pierwszosobowa, tym razem poznajemy także na zmianę losy Sofii i Gideona. Pomiędzy rozdziałami też pojawiały się wstawki. Nie były to jednak fragmenty przesłuchań, tak jak w pierwszej części "W ramionach gwiazd". Nie były to też urywki z życia młodej kobiety, jak w przypadku "W spojrzeniu wroga". "W sercu światła" tematem tych krótkich przerywników są szepty, których nie mieliśmy okazji bliżej poznać w poprzednich powieściach. Dzięki tym fragmentom poznajemy ich historię, możemy zrozumieć czemu postępują w taki, a nie w inny sposób. Według mnie, wstawki te dają ciekawe uzupełnienie całości.

Akcja w powieści jest bardzo dynamiczna i pełna wydarzeń. Nawet choćby na krótką chwilę nie zwalnia tempa. Cały czas coś się dzieje, przez co jesteśmy coraz ciekawsi, jak potoczą się dalsze losy, nie tylko Sofii i Gideona, ale także bohaterów, których mieliśmy okazję poznać w poprzednich częściach tej trylogii. Autorki w taki sposób przedstawiły świat, wydarzenia i losy, że trudno jest nam coś przewidzieć, tak było w moim przypadku. Podczas czytania czytelnikowi towarzyszy dużo emocji, a z każdą stroną coraz bardziej zagłębiamy się w ukazany w powieści świat.
Styl pisania autorek jest lekki, a język łatwy i prosty w zrozumieniu, co ułatwia nam szybsze przeczytanie książki.  Jestem pewna, że nikt nie miałby problemu ze zrozumieniem tego tekstu.
Opisy w bardzo dobry sposób opisywały wszystko, dzięki czemu możemy wyobrazić sobie to i poczuć się jak biorący w tych zdarzeniach świadkowie.

Z bohaterami "W sercu światła" mogliśmy się już spotkać we wcześniejszym tomie: Sofię oraz Gideona jako Waleta Kiera. Od pierwszych stron związałam się z tymi postaciami, które zostały w znakomity sposób wykreowane przez obie panie.
Sofia to dziewczyna, która straciła ojca. Dlatego zdecydowała się na zemstę na tytanie LaRoux. Wykazywała się sprytem. Potrafiła umiejętnie wykorzystać swoje kobiecie atuty. Była też dobrą obserwatorką, która na podstawie ludzkich zachowań była w stanie wiele wywnioskować. Potrafiła też zadbać o siebie.
Gideon to chłopak, który stracił brata. Dlatego tytan LaRoux jest również i jego wrogiem. Był znakomitym hakerem. Śmieszny, młody, czarujący i pewny siebie chłopak. Gdy bliżej go poznamy, zauważymy, że jego osobowość jest inteligentna. Podobało mi się w nim to, że dążył do wyznaczonych celów.
Oboje skrywali przed sobą wiele ważnych i bolesnych tajemnic, które zostają wyjawiane w najmniej spodziewanym momencie.
W ostatniej części pojawia się też czwórka znana nam z poprzednich tomów: Lilac, Tarver, Jubilee oraz Flynn, którzy byli gotowi pomóc Sofii i Gideonowi.

I znowu muszę pochwalić wydawnictwo. Brak literówek, pomyłek, czy też błędów w tekście bardzo umila czytanie.  Czcionka? Bez zarzutów, również sprzyja czytelnikowi. A okładka? Znowu przecudna! Cała trylogia ma tak piękne okładki, że patrzyłoby się na nie bez końca. Tak jak ostatnio wspominałam, same w sobie zachęcają do przeczytania książki.

Podsumowując recenzję, tę książkę, jak i całą trylogię Starbound Wam polecam! Każdy tom przedstawia inny świat i problem społeczny: "W ramionach gwiazd" - akcja dzieje się na Weronie, a głównym tematem jest przetrwanie. "W spojrzeniu wroga" to historia z wątkiem konfliktów i działań wojennych na Avonie. Natomiast "W sercu światła" przedstawia Korynt z chęcią zemsty. Pomimo, że są to trzy różne historie, to jednak wszystkie razem wzajemnie się uzupełniają i tworzą zgraną całość. Jeśli jeszcze nie zaliczyliście tej trylogii, to szybko nadróbcie, bo na prawdę warto. Uważam, że czas jaki poświęciłam na te trzy książki nie jest zmarnowany, a dobrze wykorzystany. Polecam z całego serca!
Ada.

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Otwartemu.

Komentarze

  1. Na pewno niedługo wezmę się za pierwszą część :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam całą trylogię i jestem nią oczarowana :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam okazji zapoznać się z żadną z części, ale skoro tak polecasz, to może się skuszę. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Trylogia jest na prawdę świetna! Pozdrawiam :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Emily Bronte - "Wichrowe Wzgórza" [Clevleen]

Jeżeli tylko napotykam na recenzje tej książki, zawsze są one pozytywne. Nic więc dziwnego, że w końcu postanowiłam po nią sięgnąć, chociaż wciąż miałam mieszane uczucia. Z jednej strony zachęcały mnie pozytywne opinie i cudowna okładka, z drugiej zaś był wiek utworu oraz tematyka. Jednak postanowiłam się przełamać. Czy żałuję? Czy naprawdę jest tak dobra jak wszyscy piszą?

Mały chłopiec, Heathcliff, jako osierocone dziecko trafia do domu Earnshawów. Wychowując się w tej zamożnej rodzinie, obdarza odwzajemnioną miłością Katarzynę, córkę swoich przybranych rodziców. Prześladowany przez przyszłego dziedzica Hindleya, poznaje też smak nienawiści. Gdy przekonuje się, że konwenanse mogą pokonać nawet najsilniejszą miłość, znika na trzy lata, aby powrócić jako dysponujący fortuną niewiadomego pochodzenia, demoniczny i bezwzględny mściciel. Od tego momentu nikomu w rodzinie nie będzie łatwo znaleźć własne szczęście.
Opisz brzmi intrygująco.  Jednak po tej książce, tak wychwalanej pr…