Przejdź do głównej zawartości

David Ebershoff - "Dziewczyna z portretu" [Ada]



Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać "Dziewczynę z portretu", o której wcześniej dużo słyszałam. Byłam ciekawa, czy lektura jest na prawdę taka dobra, bo przecież większość ją chwaliła. Czy spodobała mi się ta książka? Czy zawiodłam się na niej? Czy warto poświęcać na nią czas?

Greta sama zaproponowała Einarowi, żeby założył pończochy i damskie buty. Chciała dokończyć zamówiony kobiecy portret, a modelka nie mogła przyjść do pracowni. Mąż - mężczyzna o subtelnych rysach i drobnej budowie ciała - zdawał się idealny do tego zadania. Ot, niewinna prośba, artystyczny żart...
Greta nie mogła przypuszczać, że ta chwila zmieni całe jej życie: obudzi w nim pragnienie, które trudno będzie zlekceważyć i uciszyć.
"Dziewczyna z portretu" to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, które wstrząsnęły życiem dwojga duńskich artystów: Einara i Grety Wegenerów.

Książkę można podzielić na trzy części, etepy stawania się kimś innym. Pierwszy z nich ukazuje budzenie się w Einarze postaci imieniem Lili. Lili Elbe. Druga opisuje wydarzenia dziejące się kilka lat później. W tym samym czasie bohater dochodzi do wniosku, że jednocześnie nie może być zarówno Einarem, jak i Lili.  Najwięcej dzieje się jednak w ostatniej części. Przedstawione są w niej przemiany Einara w Lili. Ten ostatni etap jest najkrótszy.
Transformacja została opisana ze szczegółami. Nie opierała się tylko na zmianie w anatomii, ale także na metamorfozie w psychice bohatera.

Lektura z pewnością nie należy do najłatwiejszych w odbiorze. Porusza wiele problemów, które zmuszają czytelnika do poważnych refleksji.
Narracja w powieści jest trzecioosobowa. Dzięki temu możemy poznać momenty z życia Gerdy i Einara zarówno kiedy przebywają razem, jak i wtedy, gdy są oddzielnie.
Język w książce jest przystępny, prosty i łatwy w zrozumieniu. Jednak pomimo tego, opisy dla mnie były strasznie długie i trochę nudne. Momentami miałam ochotę przerwać czytanie i odłożyć lekturę na półkę. Dlatego też, czytanie "Dziewczyny z portretu" zajęło bardzo dużo czasu. Szczerze mówiąc, męczyłam się czytając tę książkę i mimo że odwracałam stronę za stroną, to końca nie widziałam.

Oglądałam też film, który spodobał mi się bardziej niż książka. Nie mniej jednak polecam Wam "Dziewczynę z portretu", chociażby ze względu na wartości, które zostały w niej ukazane. Za kilka lat może spróbuję przeczytać tę powieść jeszcze raz. Jestem ciekawa czy moje zdanie pozostanie takie samo, czy ulegnie zmianie. Zachęcam także do obejrzenia ekranizacji.
Ada.

Komentarze

  1. Słyszałam swego czasu o tej książce, jak i o filmie, który chciałam obejrzeć, jednak z czasem zapomniałam o jednym i o drugim i za specjalnie nie mam ochoty teraz się za to zabierać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Twojego opisu wnioskuję, że książka raczej nie jest w moim guście, ale może kiedyś ją przeczytam...
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jakub Ćwiek - "Grimm City. Wilk!" [Ada]

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, nie byłam do niej przekonana. Jakaś część mnie podpowiadała mi, że to raczej nie dla mnie.  Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, iż warto dać tej powieści szansę, toteż postanowiłam ją przeczytać. Czy tego żałuję? 
Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma,napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieśc…

Poznaj nas! - Book TMI Tag

Cześć!
Lubicie tagi? Bo ja bardzo. Zwłaszcza te, w których nad odpowiedziami trzeba się chwilę zastanowić.
W tym tagu zdecydowanie tak jest, a biorąc jeszcze pod uwagę, że pytań jest całkiem sporo, to lepiej już zacznijmy.




1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
Ada: Bardzo podoba mi się styl Clary Fray z Darów Anioła.
Clevleen: Nigdy nie skupiałam się na tym jak ubierają się postacie, dlatego podam tu jedyną, jaka przychodzi mi do głowy, czyli Jessamine z Mechanicznego Anioła.

2. Twoje fikcyjne zauroczenie?
Ada: Oczywiście, że Jace oraz Daemon. Uwielbiam ich!
Clevleen: Percy!

3. Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?
Ada: Nie miałam jeszcze takiej sytuacji. Na ogół jest tak, że jak jakąś postać lubię, to nie zaczynam jej nienawidzić. A jak jakąś postać nienawidzę, to nie zaczynam jej lubić. Czasami zdarza się, że postać, którą z początku nienawidziłam, nagle polubiłam. Odwrotnej sytuacji jeszcze nie miałam.
Clevleen: Aż tak skrajnie, to nie, ale Katniss z Igrzysk Śmi…

Przedpremierowo: Amie Kaufman i Meagan Spooner - "W sercu światła" [Ada]

Niedawno na blogu pojawiła się recenzja drugiego tomu trylogii Starbound. Recenzję możecie znaleźć TUTAJ. Po przewróceniu ostatniej strony tej książki, miałam nadzieję, że w ostatniej części znajdę odpowiedzi na pytania, które ciągle plątały mi się w głowie po przeczytaniu dwóch poprzednich książek. Czy rzeczy, które pozostały dla mnie zagadką, zostały wyjaśnione w kończących tę serię kartkach? Czy powieść okazała się również ciekawa jak jej poprzedniczki? Czy poleciłabym Wam tę trylogię?

Głównym celem Sofii jest zemsta na korporacji LaRoux Industries, którą obwinia o śmierć ojca. Dziewczyna znajduje się na Koryncie, w celu spotkania się z pewną osobą, która może pomóc jej w tej sprawie. Nie wszystko jednak idzie po myśli Sofii, a przebieg wydarzeń niespodziewanie się zmienia, przez co dziewczyna jej zmuszona uciekać. Na swojej drodze spotkała Gideona, z którym połączyła siły. Okazało się, że mają tego samego wroga, nie darzą się jednak wzajemnie zaufaniem, które podczas współpracy je…